Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 28 września 2026 11:25
Reklama
Podkarpackie, którego nie znasz — miejsca i historie, które warto odkryć

Jeziorka Duszatyńskie. Niezwykła historia bieszczadzkiego osuwiska

13 kwietnia 1907 roku przypadał akurat w wigilię święta wielkanocnego. Okolicami Duszatyna wstrząsnął wówczas wielki łomot i huk. Zatrzęsła się ziemia. Zabobonni miejscowi doszukiwali się tu zapowiedzi końca świata, albo chociaż ręki nieczystych sił. W rzeczywistości nasiąknięte rekordowymi tej zimy opadami zbocze Chryszczatej gwałtownie osunęło się, tworząc trzy jeziorka. Dzisiaj, dwa zachowane, są wielką atrakcją turystyczną.
Jeziorka Duszatyńskie

Autor: Wit Hadło

W całym Duszatynie mieszkała wówczas jedna rodzina katolicka – miejscowego leśniczego. To właśnie u nich chronili się masowo uciekający z domostw wraz z dobytkiem mieszkańcy wsi. Żona leśniczego nie ukrywała przerażenia, nie tyle nawet samym – jak się wówczas wydawało – kataklizmem, ile liczbą ludzi szukających schronienia pod jej dachem. Trudno się zresztą dziwić panice. Z góry dochodziły potężne huki, ziemia drżała, a ze stoków Chryszczatej zaczęły schodzić ogromne masy ziemi, skał i lasu. Tak na początku XX wieku narodziły się Jeziorka Duszatyńskie, dziś jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w Bieszczadach.

Magiczne Jeziorka

Dla miejscowej, zabobonnej ludności za osunięciem się stoku Chryszczatej musiały stać jakieś nieznane siły. Opowiadano, że ziemię „zwięzło” za sprawą trzech śpiących tutaj, zaklętych w kamień olbrzymów. Inni twierdzili, że w górę uderzył meteoryt, jeszcze inni dopatrywali się w całym zdarzeniu działalności samego diabła. Huki i wstrząsy przypominające trzęsienie ziemi miały z różnym natężeniem trwać nawet trzy tygodnie. Niektórzy mieszkańcy byli przekonani, że Chryszczata za chwilę „rozkoli się i zakryje sielo”, czyli zasypie całą wieś.

Przyczyna niezwykłych wydarzeń była jednak znacznie bardziej prozaiczna. Na przełomie 1906 i 1907 roku występowały długotrwałe opady, później przyszły roztopy. Zanotowano ponad 1000 mm deszczu. W efekcie ze stoków Chryszczatej osunęło się ponad 12 milionów metrów sześciennych ziemi i skał, zabierając ze sobą fragment lasu. Cała ta masa wpadła w dolinę potoku Olchowatego i zatamowała jego przepływ. W ten sposób powstały trzy niewielkie jeziora, z których do naszych czasów zachowały się dwa.

Trzecie, najmniejsze jeziorko zniknęło w okresie międzywojennym. Według jednej z wersji wodę spuszczono z niego na polecenie właściciela tych terenów, hrabiego Potockiego, by odłowić żyjące tam pstrągi, z których największe miały ważyć nawet po 10 kilogramów. Inna opowieść głosi, że zbiornik zniszczyli kłusownicy, a hrabia dopiero później zakazał podobnego procederu. Dzisiaj trudno już rozstrzygnąć, która z tych wersji jest bliższa prawdy. Zagrożone są zresztą również dwa zachowane jeziorka. Potok Olchowaty nanosi kolejne warstwy mułu i powierzchnia zbiorników systematycznie się zmniejsza. W porównaniu z początkiem XX wieku są one znacznie mniejsze.

Dolne Jeziorko Duszatyńskie położone jest na wysokości 687 metrów nad poziomem morza i jest niemal dwukrotnie mniejsze od górnego, znajdującego się na wysokości 708 metrów. Jest za to głębsze – jego średnia głębokość wynosi około 2,4 metra, a największa 6,2 metra. To i tak zdecydowanie mniej niż dawniej. W 1925 roku górne jeziorko miało około 2,5 hektara powierzchni i sięgało 10 metrów głębokości, natomiast drugie miało mieć nawet 14 metrów głębokości.

Rezerwat Zwiezło

Dla odwiedzających to miejsce Jeziorka Duszatyńskie nadal mają w sobie coś magicznego, choć zapewne z zupełnie innych powodów niż dla mieszkańców tych okolic sprzed ponad stu lat. W tafli wody odbijają się gałęzie rosnących tu buków, nadając jej charakterystyczną zielonkawą barwę, a górne jeziorko coraz bardziej zarasta trzcinami, skrzypami i wierzbami. Sam teren dawnego osuwiska także zachował wyraźne ślady katastrofy. Można rozpoznać niszę, z której oderwały się masy ziemi, rynnę, którą przemieszczały się w dół skały i grunt, oraz jęzor osuwiskowy schodzący w stronę potoku.

W 1957 roku na miejscu osuwiska utworzono rezerwat przyrody Zwiezło. Plany objęcia tego terenu ochroną pojawiały się jeszcze przed II wojną światową, lecz zrealizowano je dopiero po wojnie. Duże zasługi miał w tym prof. Władysław Szafer, który prowadził tutaj dokładniejsze badania naukowe. Piękno i znaczenie jeziorek dostrzegli również Niemcy, wpisując je w 1942 roku na listę chronionych obiektów przyrodniczych Generalnego Gubernatorstwa. Rozporządzenie z 1957 roku powoływało rezerwat w celu zachowania ze względów naukowych i krajobrazowych dwóch górskich jezior powstałych wskutek osuwisk na zboczach Chryszczatej oraz zatopionego przy ich powstaniu lasu. Rezerwatem zarządza obecnie Nadleśnictwo Komańcza.

Śladami Karola Wojtyły

Urokowi Jeziorek Duszatyńskich uległ także Karol Wojtyła, późniejszy papież Jan Paweł II, który kilkakrotnie przemierzał tę część Bieszczadów podczas swoich wędrówek. W „Przed sklepem jubilera” wspominał: „Nie zapomnę nigdy tych jeziorek, co zaskoczyły nas po drodze jak gdyby dwie cysterny niezgłębionego snu”. Zachowało się kilka relacji dotyczących jego pobytów w tej okolicy. Po raz pierwszy miał znaleźć się tutaj w 1952 roku, a rok później wraz z towarzyszami 8 sierpnia wyruszył z Cisnej przez Wołosań i Duszatyn w kierunku Komańczy.

W okolicach Komańczy grupa przeżyła zresztą niecodzienną przygodę. Wędrowcy wzbudzili zainteresowanie patrolu Wojsk Ochrony Pogranicza i zostali zaprowadzeni na posterunek. Skończyło się jednak na sprawdzeniu dokumentów. Karol Wojtyła powracał w te strony także w 1957 i 1960 roku. Podczas tej ostatniej – przynajmniej spośród znanych – wyprawy w rejon Jeziorek Duszatyńskich przyszły papież odprawił mszę świętą.

Jeziorka od lat są celem licznych turystycznych wypraw i należą do najbardziej rozpoznawalnych miejsc w tej części Bieszczadów. Duża popularność nie zawsze jednak wychodzi temu terenowi na dobre. Zdarza się nielegalne biwakowanie, dewastowanie otoczenia, a w przeszłości dochodziło również do utonięć. Mimo zmian, jakie przez ponad sto lat zaszły w krajobrazie, dwa niewielkie zbiorniki ukryte wśród bieszczadzkiego lasu nadal pozostają niezwykłą pamiątką wydarzeń z 1907 roku i jednym z najbardziej osobliwych dzieł natury na Podkarpaciu.


Jeziorka Duszatyńskie – mapa


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama