Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 2 listopada 2026 15:54
Reklama
Materiał powstały we współpracy z Urzędem Miasta Rzeszowa

Józef Łukasiewicz. Zapomniany ojciec słynnego wynalazcy

6 listopada 1836 roku w Rzeszowie zmarł Józef Łukasiewicz, przedstawiciel drobnej szlachty, dzierżawca majątków ziemskich, ojciec licznej rodziny, w tym Ignacego Łukasiewicza, późniejszego wynalazcy lampy naftowej i pioniera przemysłu naftowego. Jego nagrobek zachował się do dzisiaj na Starym Cmentarzu przy ulicy Targowej. Choć Józef pozostaje w cieniu swojego słynnego syna, jego własna biografia, podobnie jak dzieje żony Apolonii i pozostałych dzieci, zasługuje na uwagę.
Nagrobek Józefa Łukasiewicza, ojca Ignacego Łukasiewicza, na Starym Cmentarzu w Rzeszowie.
Nagrobek Józefa Łukasiewicza, ojca Ignacego Łukasiewicza, na Starym Cmentarzu w Rzeszowie.

Autor: Szymon Jakubowski

Józef Łukasiewicz pochodził prawdopodobnie z rodziny drobnoszlacheckiej, której tradycyjnie przypisywano herb Łada. W opracowaniach przywoływany jest zapis jego ślubu z 1810 roku, w którym miał zostać określony jako nobilis, czyli szlachcic. W starszych opracowaniach, w tym w „Polskim Słowniku Biograficznym”, Józef przedstawiany jest jako uczestnik insurekcji kościuszkowskiej w 1794 roku. Według przekazów rodzinnych miał zachować szablę oraz żelazny pierścień z napisem „Ojczyzna swemu obrońcy”, traktowane później jako pamiątki patriotycznej przeszłości. Problem w tym, że nowsze badania genealogiczne podważają tę historię. Ks. prof. Janusz Królikowski, autor wydanej w 2022 roku książki „Wynalazca i darczyńca. Biografia Ignacego Łukasiewicza”, zwrócił uwagę na zapis w księdze małżeństw parafii w Padwi, z którego wynika, że Józef w chwili zawierania ślubu w 1810 roku miał 20 lat. Oznaczałoby to, że urodził się około 1790 roku, a podczas insurekcji kościuszkowskiej był zaledwie czteroletnim dzieckiem. Trudno więc uznać go za uczestnika powstania. Badacz rozważa możliwość, że źródłem pomyłki mogło być pojawienie się bliżej niezidentyfikowanego Łukasiewicza w pamiętnikach Jana Kilińskiego. Niewykluczone również, że rodzinna tradycja odnosiła się do innego, starszego przedstawiciela rodu. Nie ma jednak dowodów pozwalających potwierdzić którąkolwiek z tych hipotez.

Znacznie pewniejsze informacje dotyczą małżeństwa Józefa. 26 lutego 1810 roku w parafii w Padwi (obecnie Padew Narodowa koło Mielca) poślubił osiemnastoletnią Apolonię Świetlik, córkę Franciszka i Anny Świetlików. Ślub pobłogosławił miejscowy proboszcz ks. Piotr Męciński, a świadkami byli Antoni Brodzki, dziedzic Jaślan, oraz Ignacy Romanowicz, dziedzic Przezwodów. Pochodzenie Apolonii nie jest do końca pewne. Wywodzono nawet Świetlików od kniaziów Świętopełków, jednak brak wiarygodnych źródeł potwierdzających takie związki genealogiczne. Sam Józef mógł pochodzić z okolic Baranowa Sandomierskiego, gdzie na początku XIX wieku występowały osoby noszące nazwisko Łukasiewicz. 

Dzierżawca majątków i ojciec licznej rodziny

Józef Łukasiewicz przedstawiany był w starszych publikacjach jako oficjalista dworski, pracujący między innymi w Dynowie i Chorzelowie. Nowsze badania kwestionują jednak pewność tych informacji. Wiadomo natomiast, że rodzina związała swoje losy z Zadusznikami, miejscowością położoną niedaleko Mielca. Według „Polskiego Słownika Biograficznego” Józef w latach 1817–1830 dzierżawił od E. Denkera, z dominium baranowskiego, Zaduszniki, Zachwiejów i Czajkową. Nie był więc właścicielem tych miejscowości, lecz gospodarował dzierżawionymi dobrami. 

Łukasiewiczowie doczekali się co najmniej siedmiorga dzieci. Najstarszym z rodzeństwa był Aleksander, późniejszy rachmistrz. W rodzinie przyszły na świat także córki Marianna, nazywana również Marią, i Emilia Anna, urodzona w 1816 roku. Kolejnymi dziećmi byli Józef Jakub, urodzony w 1819 roku, Franciszek, a następnie Ignacy, który przyszedł na świat 8 marca 1822 roku w Zadusznikach. Najmłodszym z wymienianych synów był Jakub Józef Ignacy, urodzony w 1824 roku. Józef Jakub i Jakub Józef Ignacy zmarli w dzieciństwie.

Rodzina nie należała do zbyt zamożnych, ale Józef starał się zapewnić dzieciom staranne wykształcenie. Aleksander już w latach 1822–1827 uczęszczał do rzeszowskiego gimnazjum, gdzie ukończył pięć klas. Później kształcili się tam również Franciszek i Ignacy. W opracowaniach biograficznych pojawia się informacja o dwóch pożarach drewnianego dworu w Zadusznikach, które miały dodatkowo pogorszyć sytuację majątkową Łukasiewiczów. Nie znamy jednak dokładnych dat tych wydarzeń ani rozmiarów poniesionych strat. Utrzymanie licznej rodziny i zapewnienie dzieciom edukacji musiało stanowić dla Józefa i Apolonii poważne obciążenie finansowe.

Rzeszowski dom Łukasiewiczów

W wielu biografiach podaje się, że Łukasiewiczowie opuścili Zaduszniki około 1830 roku i przenieśli się do Rzeszowa. Możliwe jednak, że związki rodziny z miastem były wcześniejsze. W „Gazecie Politechniki Rzeszowskiej” w 2021 roku przywołano dokument zakupu przez Józefa Łukasiewicza domu przy ówczesnej ulicy Popijarskiej, oznaczonego numerem 368, należącego wcześniej do Michała Tuszyńskiego. Transakcja miała miejsce już w 1824 roku, a więc sześć lat przed datą przeprowadzki najczęściej podawaną w biografiach.

Dom znajdował się niemal naprzeciwko rzeszowskiego gimnazjum, do którego uczęszczali synowie Józefa. Obecny adres to 3 Maja 22. Zakup domu w 1824 roku nie musi oznaczać, że cała rodzina natychmiast i na stałe opuściła Zaduszniki. Wskazuje jednak, że Józef posiadał nieruchomość w Rzeszowie znacznie wcześniej, niż sugerowały starsze opracowania. Możliwe, że przez pewien czas Łukasiewiczowie utrzymywali związki z obiema miejscowościami.

Józef Łukasiewicz zmarł w Rzeszowie 6 listopada 1836 roku. Miał prawdopodobnie ok. 46 lat co sugeruje, że mógł poważnie chorować. Rodzina już wcześniej borykała się z trudnościami finansowymi, najmłodsze z żyjących dzieci nie osiągnęły jeszcze samodzielności. Kilka miesięcy przed śmiercią ojca Ignacy rozpoczął praktykę w aptece Antoniego Swobody w Łańcucie. Sytuacja materialna rodziny i śmierć ojca miały jednak istotny wpływ na dalszą edukację przyszłego wynalazcy, który musiał przerwać naukę w rzeszowskim Gimnazjum.

Józef Łukasiewicz został pochowany na Starym Cmentarzu w Rzeszowie, przy dzisiejszej ulicy Targowej. Jego grób znajduje się w kwaterze VI, niedaleko wejścia na nekropolię. Zachował się kamienny nagrobek zwieńczony krucyfiksem, z czarną tablicą upamiętniającą zmarłego. Inskrypcja podaje jego imię i nazwisko oraz datę śmierci, a także wspomina o żonie i pozostałych dzieciach, które zadbały o zachowanie pamięci o zmarłym. Nie wiadomo, kiedy dokładnie wystawiono obecny pomnik i czy zachował on swoją pierwotną formę. W latach 20. XXI wieku grób Józefa Łukasiewicza został odnowiony dzię wsparciu z budżetu miasta Rzeszowa. 

Apolonia Łukasiewicz i dalsze losy rodziny

Po śmierci Józefa ciężar utrzymania rodziny spadł na Apolonię. Zapewne istotną część domowego budżetu stanowiły dochody z kamienicy. Ciekawie przedstawiają się losy córek Łukasiewiczów. Marianna prawdopodobnie w 1832 roku poślubiła Józefa Folwarcznego, protokolistę Sądu Szlacheckiego w Tarnowie. Zachowała się ich umowa przedślubna, a ze związku pochodziła córka Alojza. Emilia została żoną Ernesta Leopolda Dydak-Stacherskiego. Miała dwoje dzieci, Jana i Honoratę. Ta ostatnia w 1857 roku poślubiła swojego wuja Ignacego Łukasiewicza, stając się później jego współpracowniczką w działalności społecznej i dobroczynnej.

Szczególnie interesujące informacje o rodzinie przynoszą zeznania Emilii Stacherskiej, złożone w czerwcu 1846 roku, po aresztowaniu Ignacego. Wynika z nich, że w Rzeszowie mieszkały wówczas jej dzieci, Jan i Honorata, a także siostrzenica Alojza Folwarczna, pozostająca pod opieką materialną Ignacego Łukasiewicza. O samej Apolonii wiadomo znacznie mniej. W późniejszych latach miała zmagać się z problemami zdrowotnymi, a opiekę nad nią sprawowała między innymi córka Emilia. Nie udało się ustalić dokładnej daty śmierci wdowy po Józefie. Według ustaleń genealogicznych żyła jeszcze w 1850 roku, natomiast w dokumentacji ślubu Ignacego z 1857 roku odnotowano ją już jako zmarłą. Nie znamy  miejsca jej pochówku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama