Po II wojnie światowej polski żużel dopiero się rozwijał. Brakowało sprzętu, części i pieniędzy, a zawodnicy byli skazani głównie na drogie oraz trudno dostępne brytyjskie motocykle JAP. W tych realiach w Rzeszowie pojawił się pomysł stworzenia własnej konstrukcji żużlowej. Jednym z ludzi, którzy podjęli się tego zadania, był właśnie Romuald Iżewski.
Jak przypomina Janusz Klich w książce „Barwy Stali”, Iżewski należał do pierwszego pokolenia żużlowców Stali Rzeszów. Był zawodnikiem, ale jednocześnie doskonale rozumiał stronę techniczną motocykli. Ta wiedza okazała się kluczowa przy narodzinach FIS-a. W pierwszej połowie lat 50. Iżewski pracował w WSK – Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Rzeszowie. Tam poznał Tadeusza Fedkę. Fedko urodził się 31 października 1917 roku w Nowym Sączu. Po wojnie trafił do Rzeszowa, gdzie pracował w WSK jako mechanik i jednocześnie ścigał się w barwach Stali. To właśnie on odpowiadał przede wszystkim za rozwój samego silnika – dobór materiałów, osiągi oraz kolejne modernizacje konstrukcji.
Obaj marzyli o stworzeniu własnego motocykla żużlowego. Przełom nastąpił, gdy udało im się zdobyć brytyjski motocykl JAP. Jak wspominał Tadeusz Fedko w wywiadzie udzielonym „Nowinom” w 1988 roku:
„Zaczęło się, gdy w Przemyślu, od księdza kupiliśmy motocykl marki JAP. Był starego typu, z ramą nad zbiornikiem paliwa i trapezowym zawieszeniem, ale dla nas był prawdziwym skarbem i początkiem całego przedsięwzięcia.”
Fedko mówił również:
„Gdy powąchałem JAP-y, powiedziałem Iżewskiemu, że trzeba coś wykombinować. Wtedy zrozumieliśmy, że musimy zrobić własny silnik, bo inaczej nigdy nie dogonimy najlepszych.”
Konstruktorzy zdobyli także silnik JAP oraz pożyczyli ramę motocykla ze Świętochłowic, aby wykonać szkice i pomiary. Następnie rozpoczęli budowę własnej jednostki napędowej.
W tym samym wywiadzie Fedko wspominał:
„Rozkręciliśmy ten silnik na czynniki pierwsze i zaczęliśmy kopiować. Iżewski chodził po wydziałach, dogadywał się z kierownikami, że to i to należałoby zrobić, a potem szedłem ja i przedstawiałem konkrety. Pierwsze tłoki odlewaliśmy w formach piaskowych, przez co były grubsze i cięższe, ale inaczej wtedy się nie dało.”
Prace prowadzono praktycznie po godzinach i bez większego wsparcia finansowego. Przy projekcie pomagało także wielu pracowników WSK Rzeszów i WSK Mielec – technologów, spawaczy, odlewników i mechaników. Ważną rolę odegrał również dyrektor WSK Szymczak, który po pierwszych udanych próbach wsparł dalszy rozwój konstrukcji.
Fedko wspominał po latach:
„Dopiero gdy zrobiłem pierwszy silnik, ujawniliśmy się. Zaprosiłem dyrektora Szymczaka, głównego konstruktora i technologa. Przyszli, obejrzeli wszystko i zaczęli wypytywać, z czego to zostało wykonane i jak udało nam się to zrobić.”
Nazwa FIS powstała od pierwszych liter nazwisk konstruktorów i klubu: Fedko–Iżewski–Stal. Pierwszy silnik był w dużej mierze kopią brytyjskiego JAP-a, jednak bardzo szybko zaczęto wprowadzać własne rozwiązania. Zmieniano między innymi czasy zaworowe, krzywki, średnice zaworów oraz materiały wykorzystywane do budowy jednostki napędowej. Jak wspominał Fedko, początkowo silnik pracował nawet na denaturacie. Dopiero później, po dalszych modernizacjach i zastosowaniu odpowiedniego paliwa, FIS osiągał około 45 KM mocy.
Gotowy silnik należało sprawdzić na torze. Oficjalnym testerem został Edward Kupczyński – jeden z najlepszych polskich żużlowców tamtych lat i mistrz Polski z 1952 roku. 17 czerwca 1954 roku podczas zawodów w Rzeszowie do motocykla JAP zamontowano nowy silnik skonstruowany przez Fedkę i Iżewskiego. Efekt przeszedł oczekiwania konstruktorów. Już w pierwszym biegu Kupczyński poprawił rekord toru. Próby obserwowali między innymi dyrektor WSK Szymczak oraz działacze Polskiego Związku Motorowego. Fedko wspominał później w rozmowie z „Nowinami”:
„Kupczyński już w pierwszym biegu pobił rekord toru. Wtedy wszyscy zobaczyli, że nasz silnik naprawdę może rywalizować z brytyjskim JAP-em i że to nie jest tylko garażowa ciekawostka.”
Sukces testów sprawił, że zapadła decyzja o rozpoczęciu seryjnej produkcji motocykli FIS. W kolejnych miesiącach do testów włączali się także inni zawodnicy, między innymi Eugeniusz Nazimek – czołowy żużlowiec Stali Rzeszów, reprezentant Polski. Produkcję rozpoczęto w 1955 roku. Ramy wykonywano w WSK Mielec. Początkowo były spawane gazowo, jednak szybko zaczęto stosować nowocześniejsze spawanie w osłonie argonu, co poprawiło trwałość konstrukcji. Portal speedway.hg.pl podaje, że FIS był jednocylindrowym, czterosuwowym silnikiem górnozaworowym o pojemności 497 cm³. Jednostka osiągała około 43–45 KM mocy przy 6000 obr./min i ważyła około 92 kilogramów.
FIS bardzo szybko przestał być jedynie kopią JAP-a. Dzięki zmianom w konstrukcji silnik stał się mocniejszy i bardziej agresywny od brytyjskiego pierwowzoru. W drugiej połowie lat 50. FIS-y stały się podstawowym sprzętem polskich żużlowców. Jak wynika z opracowań dotyczących historii konstrukcji, pod koniec dekady większość zawodników startujących w polskich ligach korzystała właśnie z motocykli FIS. Mimo sukcesu konstrukcja miała także swoje problemy. Zawodnicy narzekali między innymi na bardzo gwałtowne oddawanie mocy oraz problemy z trwałością części. Mechanicy zwracali uwagę na szybkie zużywanie pierścieni, tłoków i sprężyn zaworowych. Fedko po latach uważał, że część zawodników zwyczajnie bała się bardzo mocnego motocykla. W rozmowie z „Nowinami” mówił:
„Motocykl był bardzo mocny i nie każdy potrafił go opanować. Jedni mówili, że FIS to trup, ale inni jechali na nim znakomicie. Trzeba było mieć odwagę i umieć wykorzystać całą moc silnika.”
Dodatkowo pojawiały się problemy organizacyjne. Opóźniały się dostawy części i gotowych motocykli, a rozwój konstrukcji nie nadążał za tempem światowego żużla. W tym samym czasie coraz większą popularność zdobywały czechosłowackie motocykle ESO. Produkcję FIS-ów zakończono ostatecznie w 1959 roku. Powstało prawdopodobnie około 250–300 egzemplarzy motocykli.
Tadeusz Fedko zmarł 4 grudnia 1997 roku, Romuald Iżewski 27 października 1999 roku. Pozostawiili po sobie konstrukcję, która do dziś pozostaje symbolem technicznych ambicji powojennego Rzeszowa i jednym z najważniejszych osiągnięć w historii polskiego żużla. Dziś zachowane egzemplarze FIS-ów są cennymi zabytkami techniki i jednymi z największych białych kruków polskiej motoryzacji. A nazwiska Romualda Iżewskiego i Tadeusza Fedki na trwałe zapisały się nie tylko w historii Stali Rzeszów, ale całego polskiego speedwaya.









![20.05.1980. Zakończenie rejsu dookoła świata kpt. Henryka Jaskuły [film] 20.05.1980. Zakończenie rejsu dookoła świata kpt. Henryka Jaskuły [film]](https://static2.podkarpackahistoria.pl/data/articles/sm-4x3-20051980-zakonczenie-rejsu-dookola-swiata-kpt-henryka-jaskuly-film-1669381569.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze