Stanisław August Poniatowski – król i uwodziciel
17 stycznia 1732 roku w Wołczynie urodził się król Stanisław August Poniatowski. Przez kilka lat pełnił urząd starosty przemyskiego, kilkakrotnie odwiedził Łańcut, a namiętnym uczuciem obdarzył swoją kuzynkę – księżnę Izabelę Lubomirską z Łańcuta. Później była jego powiernicą w sprawach sercowych i politycznych. Obrażona na króla, brała udział w słynnej aferze trucicielskiej. Owocem miłosnych uniesień miał być Antoś Klewański...
Jedna z najbardziej wpływowych dam Rzeczypospolitej doby stanisławowskiej – księżna Izabela Czartoryska, właścicielka Łańcuta – znała przyszłego króla Stanisława Poniatowskiego od dzieciństwa. Staś i Izabela razem bawili się, jedli, uczyli i podróżowali. Aby przerwać tę znajomość, wysłano Stanisława w tournée po Europie.
„Pojechał bez żalu – pisał Stanisław Wasylewski – tym bardziej, że nie zdecydował jeszcze, czy ją bardzo kocha, czy też może mniej”. Izabelka kochała dalej kuzyna, czekając, co z nią zrobią. Król Staś w swoich Pamiętnikach zanotował:
„Czuliśmy ku sobie wzajemnie największą sympatię, ta zmieniła się powoli w ścisłą i tkliwą przyjaźń i przez długie lata była najsłodszym nawyknieniem mojego serca. (…) Zwabiła sobie była księżna to prawo, codziennie o którejkolwiek godzinie, a najczęściej wieczorem bywać u mnie”.
I faktycznie – Izabela, przebywając na Zamku Królewskim, widywała w apartamentach królewskich coraz to inne damy, którym ulegał młody monarcha.
Plotki o nieślubnym dziecku: Antoś Klewański
W 1760 roku cała „Familia Czartoryskich” zjechała do Łańcuta, był także Stanisław Poniatowski. Tu znowu spotkał się z kuzynką, tym razem już zamężną z księciem marszałkiem Stanisławem Lubomirskim, którego poślubiła z woli ojca – Augusta Czartoryskiego. Dawne wspomnienia i namiętności jednak nie wygasły. Około 1763–1764 roku przyszedł na świat chłopiec, któremu nadano imię Antoni – było to drugie imię króla Stanisława Poniatowskiego.
W arystokratycznym światku huczało od plotek o owocu namiętności księżnej z Łańcuta i króla Stasia. Mąż księżnej Izabeli, książę marszałek, nie zgodził się uznać chłopca za swojego. W tym czasie doszło także do podobnego zdarzenia – brat księżnej, Adam Czartoryski, spłodził w pierwszych latach małżeństwa z Izabelą z Flemingów nieślubnego syna, któremu nadał swoje imię – Adam.
Jako że Adam i Antoni przyszli na świat w podobnym czasie, postanowiono chować ich jako rodzeństwo, jako dzieci… nieznanych rodziców. Nadano im nazwisko Klewański – od rodowej siedziby Czartoryskich, Klewania na Wołyniu.
Losy „braci”
Przez pierwsze lata „bracia” Klewańscy wychowywali się w Warszawie i w Łańcucie pod pieczą matki i ciotki – Izabeli Lubomirskiej, która pilnowała, by jej synowi i bratankowi niczego nie brakowało. Kiedy chłopcy nieco podrośli, opiekę nad nimi zaczął sprawować nauczyciel języka francuskiego w warszawskiej Szkole Rycerskiej – Józef Chillet. W późniejszych latach Adam Klewański wstąpił do szkoły, gdzie pod kierunkiem Chilleta otrzymał staranne wykształcenie – znał między innymi języki starożytne oraz włoski i francuski.
Królewski bastard Antoni prawdopodobnie nie dożył dorosłości i zmarł niedługo po 1775 roku. W tym roku bowiem – jako jedenastolatek – w „Tabeli indygenatów i nobilitacji” nadanych przez Sejm Delegacyjny Antoni Klewański razem z Adamem zapisani zostali jako… bracia rodzeni. Oprócz tej wzmianki brak późniejszych świadectw źródłowych na jego temat. Być może został pochowany w podziemiach kościoła parafialnego w Łańcucie, w zapomnianych dzisiaj trumnach znajdujących się w starej krypcie, którą wybudowała księżna, zanim powstało obecne mauzoleum Potockich. Drugi z Klewańskich – syn Adama Kazimierza Czartoryskiego – zapisał się zaś w historii jako ceniony filolog klasyczny i historyk. Zmarł w 1843 roku w wieku 80 lat.
Afera trucicielka – zemsta księżnej Izabeli
Tymczasem król Staś pocieszał się w ramionach licznych kochanek, których poczet otwierała nie byle jaka dama – sama caryca Katarzyna II. Owocem romansu z rosyjską imperatorową była córka Anna. Potem były kolejne kochanki: Elżbieta z Szydłowskich, z którą król miał pięcioro dzieci, Magdalena i Elżbieta Sapieżyny, aktorka Teresa Casacci, żona dyrektora Teatru Powszechnego – Katarzyna Gattai, włoska tancerka i śpiewaczka, Anna Schmidt – żona dyrektora budowli królewskich, tancerka Anna Binetti, Jadwiga Ciechanowiecka, pułkownikowa Ciecierzyńska, panna Buonafini, Katarzyna Tabanówna – żona radcy królewskiego, Marianna Melini, Elżbieta Różańska i jeszcze kilka innych.
Król Staś nie zważał więc na swoją kuzynkę. Izabela za to „odrzucenie” chyba już na zawsze zachowała w sercu nienawiść do swojego krewnego. Wkrótce nadarzyła się doskonała okazja do zemsty. Żona pewnego oficera chciała skłócić króla i ród Czartoryskich i poprzez swojego kamerdynera poinformowała, iż brat naszej księżnej, Adam Czartoryski, zlecił jej otruć Najjaśniejszego Pana, pokazując nawet narzędzie domniemanej zbrodni – fiolkę z trucizną. Monarcha nie uwierzył, więc oficerowa udała się do księcia Adama, informując go, że to król szykuje na niego zamach. Czartoryski, podżegany jeszcze przez swoją siostrę Izabelę Lubomirską, oskarżył publicznie króla o zamach na swoje życie.
O aferze rozpisywano się szeroko w europejskich gazetach. Ostatecznie oficerowa Dogrumowa za oszczerstwo została skazana na dożywocie w twierdzy gdańskiej (uwolniona później przez Prusaków), a cała sprawa pogłębiła animozje między obozem Czartoryskich i królem.
Łańcut w czasach Izabeli Lubomirskiej
Po tej aferze księżna wyjechała do Paryża. Otworzyła tam salon towarzyski w Palais Royal, w którym bywali m.in. kardynał Rohan, Tomasz Jefferson – przyszły prezydent USA, Dominik Denon – towarzysz Napoleona w Egipcie. Po wybuchu Wielkiej Rewolucji księżna wyjechała do Wiednia, stamtąd do Łańcuta. „Na pokojach łańcuckiego zamku nie usłyszałeś jednego sarmackiego słowa, dwór cały jęczał w szponach zimnej i bezwzględnej etykiety, ale bywać tam było szczytem arystokratycznej dystynkcji” – pisał w Pamiętnikach Leon Dembowski.
Czytaj również:
Joanna Lubomirska – najbardziej wpływowa dama I Rzeczypospolitej
Izabela Lubomirska - księżna z własnej bajki
Jan Potocki - powieściopisarz, który wzniósł się w przestworza













Napisz komentarz
Komentarze