Tak brzmi – w wolnym tłumaczeniu przedstawionym przez autora pierwszej monografii Rzeszowa Jana Pęckowskiego – początek dokumentu wystawionego 19 stycznia 1354 roku przez króla Kazimierza Wielkiego. W dokumencie zakreślono wyraźnie granice nadawanych Janowi Pakosławicowi dóbr: „od wsi Dąbrowy na pograniczu ziemi sandomierskiej aż po wieś Leżajsk, dalej wzdłuż ziemi ruskiej aż po zamek czudecki”. Nowy właściciel otrzymywał od króla pełną władzę nad wszystkimi istniejącymi na tym terenie i mającymi powstać osadami, prawo do zakładania zamków i innych obiektów obronnych, prawo do pobierania podatków. Rzeszów wraz z całym przyległym terenem podlegać miał prawu magdeburskiemu regulującemu kwestie organizacyjno-prawne miast.
Jan ze Stróżysk
Datę 19 stycznia 1354 roku przyjmujemy jako historyczny początek Rzeszowa, chociaż – jak wynika z treści dokumentu Kazimierza Wielkiego – już wcześniej funkcjonował tu ośrodek miejski, a okolice od dawna były zaludnione i zagospodarowane. Lokacja oznaczała więc nie tyle założenie miasta od podstaw, co uregulowanie spraw własnościowych i prawnych terenów, które zostały przyłączone do Królestwa Polskiego ledwie kilkanaście lat wcześniej.
Kim był nowy właściciel włości rzeszowskich? O Janie ze Stróżysk, synu Pakosława – cześnika i skarbnika sandomierskiego – zachowało się stosunkowo niewiele informacji. Niewątpliwie był osobą z najbliższego otoczenia króla. Brał udział w zbrojnym zajmowaniu terenów Rusi Halickiej po 1340 roku, ale przede wszystkim dał się poznać jako dyplomata, w pewnym sensie „człowiek do zadań specjalnych” monarchy. Z rozkazu Kazimierza Wielkiego wyprawiał się w latach 1352/53 i 1354 do Tatarów, zapewne w celu zapewnienia Polsce ich neutralności lub przychylności w konflikcie z Litwą o ziemie ruskie. Wielokrotnie, w latach 1360–1366, posłował do Awinionu, gdzie wówczas znajdowała się siedziba papieży. Negocjował tam skomplikowaną sprawę unieważnienia małżeństwa króla z Adelajdą heską (która uważała się za prawowitą polską królową). Misje Jana dotyczyły również powstania biskupstwa łacińskiego we Lwowie i spraw kościoła ruskiego.
Pod rządami węgierskimi
Po śmierci Kazimierza Wielkiego w 1370 roku wpływy polityczne Jana ze Stróżysk zdecydowanie zmalały. Zmieniła się zresztą i sytuacja – królem Polski został Ludwik Węgierski, a faktycznym rządcą ziem polskich, jako regentka, była jego matka Elżbieta Łokietkówna. Wbrew wcześniejszym porozumieniom w skład ziem polskich nie weszły tereny dawnej Rusi, które faktycznie zostały podporządkowane Węgrom. W imieniu Ludwika Węgierskiego Rusią, jako namiestnik, rządził książę Władysław Opolczyk.
Jan ze Stróżysk, teraz de facto poddany węgierski, zajął się przede wszystkim gospodarowaniem na swych rozległych włościach, przyjął także przydomek Rzeszowski, dając początek rodowi o tym nazwisku. Jego własność obejmowała m.in. Rzeszów, Staromieście, Trzebownisko, Łąkę, Strażów, Krasne (Krasnepole), Wilkowyję, Pobitno, Zwięczycę i Białobrzegi. Tereny te zasiedlane były nowymi kolonistami. W Staromieściu Jan zbudował swą pierwszą siedzibę, tam też ufundował kościół. Pierwszy właściciel Rzeszowa zmarł najprawdopodobniej w 1374 roku. Rozległe włości przejęli jego trzej synowie: Jan Feliks zwany Starym, Jan – arcybiskup lwowski – i Jan ze Staromieścia. Dóbr Jana ze Stróżysk nie udało im się utrzymać w całości (były dzielone lub sprzedawane), ale różne gałęzie rodu Rzeszowskich miały gospodarować na tych terenach jeszcze około 200 lat.
Skąd się wzięła nazwa Rzeszów?
Nad pochodzeniem nazwy dzisiejszej stolicy Podkarpacia zastanawiało się w przeszłości wielu badaczy. Dzisiaj dominuje pogląd, że wzięła się ona od staropolskiego imienia Rzech. Inne teorie też miały i mają swoich zwolenników. Jedną z pierwszych, jednocześnie najbardziej kontrowersyjną, hipotezą odnośnie pochodzenia nazwy miasta była teoria księdza Franciszka Siarczyńskiego (1758–1829). W swym „Słowniku historyczno-statystyczno-geograficznym królestwa Galicyi” dowodził on, że nazwa Rzeszów wywodzi się z języka niemieckiego (Reichhof – bogaty lub pański dwór). Tę hipotezę powtórzył kilkadziesiąt lat później ksiądz Wojciech Michna, działacz niepodległościowy i badacz lokalnej historii. Michna wiązał nazwę miasta z osadnictwem kolonistów niemieckich w średniowieczu. Paradoksalnie wiele lat później, w okresie okupacji hitlerowskiej, władze Generalnego Gubernatorstwa powołując się na tego polskiego patriotę udowadniały „niemieckość” Rzeszowa przemianowanego na Reichshof. Teorie obu duchownych zostały odrzucone przez większość badaczy, podnosząc, że kolonizacja niemiecka miała miejsce, ale już po lokacji miasta przez Kazimierza Wielkiego w 1354 roku. Tymczasem korzeni nazwy Rzeszów należy szukać w okresie wcześniejszym.
Wybitny historyk Franciszek Piekosiński na przełomie XIX i XX wieku dowodził, że nazwa Rzeszów pochodzi od słowiańskiego imienia Rzesz lub Rzech, do którego dodano końcówkę „ów”. Zgadzał się z tym Jan Pęckowski, autor wydanej w 1913 roku pierwszej monografii Rzeszowa, pisząc: „Ponieważ istotnie spotykamy w Starosłowiańszczyźnie imię Rzech i to na obszarze województw małopolskich, czyli tzw. Chrobacyi, można zatem w braku innych dowodów zgodzić się na istnienie tutaj prastarej osady słowiańskiej należącej do rodziny jakiegoś Rzesza, czy Rzecha”. Nad jeszcze inną możliwością zastanawiał się Mieczysław Karaś. Jego zdaniem Rzeszów mógł być kiedyś Grzeszowem (od skrótu imienia Grzegorz – np. Grzech lub Grzesz) i dopiero z czasem odrzucono spółgłoskę G. Niektórzy badacze wskazywali też, że nazwa może pochodzić z języka ruskiego.
Nie wnikając głębiej w naukowe dyskursy, przypomnijmy jak zapisywano nazwę miasta w pierwszych materiałach źródłowych: Oppidum Rzeszoviense (1354), Resschow i Rzeschow (1358), Reszow (1359), Ressov i Reshov (1363), Rzessow (1365), Rzeszow (1393).













Napisz komentarz
Komentarze