Dawid Kurzmann - „rzeszowski Korczak”

  • 04.06.2020, 13:08 (aktualizacja 04.06.2020, 13:13)
Dawid Kurzmann - „rzeszowski Korczak” Wychowankowie sierocińca wspieranego przez Dawida Kurzmanna w 1939 roku.

To postać na Podkarpaciu mało znana, chociaż pochodząca z Rzeszowa. Tu 25 maja 1865 roku urodził się bowiem Dawid Alter Kurzmann, kupiec, społecznik i filantrop. Swoje życie, podobnie jak słynny Janusz Korczak,  poświęcił małym sierotom.

Kurzmann przybył do Krakowa w 1887 r. i zamieszkał na Kazimierzu przy ul. Mostowej 10, zaś po wysiedleniu w 1941 r. zmuszony został do osiedlenia się przy placu Zgody 16 (dzisiejszy Plac Bohaterów Getta). Związany był z ruchem chasydzkim oraz z domem modlitwy Reb Aron, znajdującym się przy ul. Józefa 33. Jednocześnie aktywnie działał w Agudzie (Agudat Israel - międzynarodowa partia polityczna zrzeszająca ortodoksyjnych żydów), będąc wiceprzewodniczącym krakowskiego oddziału. Udzielał się również w lokalnym środowisku żydowskim, wstępując nawet w 1937 r. do zarządu nowo tworzonej krakowskiej gminy wyznaniowej żydowskiej, gdzie odpowiadał za sprawy religijne.

Już wiele lat przed wybuchem wojny, Kurzmann wspierał najstarszy żydowski sierociniec mieszczącym się przy ul. Dietla 64, zapewniając przebywającym tam dzieciom doskonałe warunki bytowe. W czasie wojny poświęcił wszystko, co miał najcenniejsze, aby ratować żydowskie sieroty. Okoliczności śmierci, jak również jego postawa, pozwalają określać go mianem rzeszowskiego (z racji urodzenia) i krakowskiego (w związku z miejscem działalności) Janusza Korczaka.

Zakład Sierot Żydowskich w okresie okupacji znajdował się w obrębie krakowskiego getta, najpierw przy ul. Krakusa 8, a następnie przy ul. Józefińskiej 41 (dzisiaj w tym miejscu znajduje się tablica). W momencie jego likwidacji, czyli 28 października 1942 r., przebywało w nim ok. 300 dzieci. Najmłodsze z nich wywieziono lub zamordowano na miejscu a pozostałe wyprowadzono na plac Zgody. Tam Niemcy zaproponowali wychowawcom Zakładu pracę w nowej placówce, która została przez nich odrzucona, co równało się wyrokowi śmierci.

Dawid Kurzmann zachowując spokój, aby nie denerwować i tak już przerażonych dzieci, poszedł z nimi ulicami Lwowską i Wielicką na dworzec w Płaszowie. Stamtąd wywieziono wszystkich do obozu zagłady w Bełżcu, gdzie zostali zamordowani. W 2014 r. Grzegorz Siwor napisał książkę „Enoszijut. Opowieść o Dawidzie Kurzmannie”. W maju 2019 roku Rada Miasta Krakowa przyjęła uchwałę nadającą jednej z nowo powstających krakowskich ulic imię Dawida Kurzmanna.

Źródło: Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie.

Fot. arch.

_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe