Z Rzeszowa na Wołyń. Historia Juliana Niecia.

  • 05.04.2020, 09:35 (aktualizacja 05.04.2020, 09:42)
Z Rzeszowa na Wołyń. Historia Juliana Niecia. Julian Nieć - z prawej - obok Jana Fitzke w 1938 roku._Obydwaj zginęli w czasie wojny.

Julian Nieć, dyrektor biblioteki i współpracownik muzeum w Łucku na Wołyniu, pochodził ze znanej rzeszowskiej rodziny. Ten młody, uzdolniony historyk zginął w obronie ojczyzny w wieku zaledwie 31 lat. Pozostawił po sobie jednak istotny dorobek naukowy.

Julian Nieć urodził się 13 października 1908 roku w Rzeszowie. Był synem Teofila, niezwykle zasłużonej dla miasta postaci. Nieć senior był lekarzem osiadłym nad Wisłokiem od 1898 roku. Prowadził tu prywatną praktykę medyczną, ale był również lekarzem sądowym i kolejowym. Bardzo mocno angażował się społecznie i politycznie. Zasiadał we władzach licznych stowarzyszeń, m.in. Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, Towarzystwa Szkoły Ludowej, Towarzystwa Kasynowego. Przez wiele lat zasiadał w rzeszowskiej Radzie Miejskiej, w 1918 roku był jednym z delegatów Polskiej Komisji Likwidacyjnej (przejmującej władzę od zaborcy) na powiat rzeszowski, 10 marca 1919 w imieniu władz miejskich przemawiał na pogrzebie płk Leopolda Lida-Kuli. W okresie międzywojennym był czołowym, lokalnym działaczem chrześcijańsko-demokratycznym.

W 1908 roku Teofil Nieć kupił podupadający po pożarze Pałac Letni Lubomirskich. I tu dzieciństwo spędzał Julian wraz ze swym, dwa lata młodszym bratem Mieczysławem. Ciekawostka jest, ze obydwaj - będąc dziećmi byli prywatnie uczeni przez bardzo młodego wówczas Franciszka Kotulę, wybitnego później regionalistę, autora słynnej książki „Tamten Rzeszów”. Nasz bohater był uczniem II Gimnazjum (maturę zdał w 1926 roku). W czasie wojny polsko-bolszewickiej, jako nastolatek był kurierem Gwardii Obywatelskiej działającej przy współtworzonym przez ojca Powiatowym Komitecie Obrony Narodowej.

Julian Nieć studiował historię i nauki polityczne na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, na tej uczelni w 1933 roku uzyskał tytuł doktora filozofii w zakresie historii. Tematem jego pracy doktorskiej była młodość ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego. Po studiach - mając dyplom nauczyciela szkół średnich - uczył przez pewien czas w VIII Państwowym Gimnazjum im. Augusta Witkowskiego w Krakowie.

W lipcu 1934 roku Nieć został dyrektorem Biblioteki Publicznej w stolicy Wołynia Łucku. I z tym terenem związał się praktycznie do końca krótkiego życia. Był bardzo zaangażowany w miejscowe sprawy kulturalne, ściśle współpracował ze zlokalizowanym na XIV-wiecznym zamku księcia Lubarta Muzeum Wołyńskim. W grudniu 1934 roku współtworzył Wołyńskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, był sekretarzem i kierownikiem Zakładów Naukowych, przewodniczył Komisji Humanistycznej. Opublikował wiele tekstów i rozpraw dotyczących historii Wołynia, przygotował szereg notek do Polskiego Słownika Biograficznego,

Mieszkając i pracując na Wołyniu nie przestał jednak interesować się rodzinną Rzeszowszczyzną. Publikował na tematy historyczne w miejscowych pismach, m.in. „Ziemi Przemyskiej”, „Ziemi Rzeszowskiej” i „Zewie Rzeszowa”. Zajmowały go szczególnie tematy związane z XVIII wiekiem. W 1938 roku nakładem Towarzystwa Regionalnego Ziemi Rzeszowskiej ukazała się książka „Rzeszowskie za Sasów”, wznowiona na początku lat 90.

Niedługo przed wybuchem II wojny światowej ukończył pracę habilitacyjną o XVIII -wiecznym wołyńskim szlachcicu, polityku i żołnierzu Michale Wielhorskim. Jesienią 1939 roku miał zostać dyrektorem biblioteki publicznej w Lublinie. Plany pokrzyżowała jednak agresja niemiecka.

W sierpniu 1939 Julian Nieć, będący porucznikiem rezerwy i instruktorem Przysposobienia Wojskowego został zmobilizowany do stacjonującego w łucku 24 pułku piechoty. Z tą jednostką odbył kampanię wrześniową, walcząc w składzie Grupy „Kowel”, później kombinowanej grupy płk. Władysława Płonki.

29 września w bitwie pod Dzwolą por. Nieć został ciężko ranny w głowę i w stanie agonalnym przetransportowany do szpitala polowego w Szczebrzeszynie, gdzie zmarł 1 października. W grudniu tegoż roku jego ojciec uzyskał zgodę na ekshumację zwłok i przeniesienie ciała syna do Rzeszowa na Stary Cmentarz. W 1964 roku szczątki Juliana i Teofila przeniesiono z kolei do grobowca rodzinnego na Pobitnie.

Ojciec przeżył syna o ponad dekadę. Teofil Nieć w czasie okupacji współpracował ze Związkiem Walki Zbrojnej i późniejszą Armią Krajową. Oficjalnie - pod egidą władz okupacyjnych - kierował Wydziałem Zdrowia, działał w Polskim Komitecie Opieki i Polskim Czerwonym Krzyżu. W 1944 roku, w czasie akcji „Burza” w jego domu (pałacyku Lubomirskich) zlokalizowany był szpital polowy. Po wojnie kierował Zarządem Wojewódzkim Stronnictwa Pracy w Rzeszowie, działał w Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”. Jesienią 1946 został na kilka miesięcy aresztowany przez Urząd bezpieczeństwa, zwolniono go w styczniu następnego roku. Zmarł 9 grudnia 1950. W ślady ojca poszedł z kolei Mieczysław Nieć, brat Juliana. Został lekarzem, pracował w Krakowie, od 1940 roku w Rzeszowie. Był aresztowany przez Gestapo, ale udało się go wydostać. Po wojnie krótko był członkiem Miejskiej Rady Narodowej, pracował w szpitalu wojskowym i wojewódzkim, był też lekarzem kolejowym. Zmarł 11 kwietnia 1982 w Rzeszowie.

Udało nam się znaleźć - w ukraińskich zbiorach - jedną fotografię na której znajduje się Julian Nieć w swym okresie wołyńskim. Obok „naszego” historyka widać na niej wybitnego archeologa wołyńskiego i pracownika łuckiego zamku Jana Fitzke, który w 1939 roku dostał się do niewoli radzieckiej i zginął zamordowany w Katyniu. Z podpisu pod zdjęcie wynika, że fotografia miała zostać zrobiona w 1938 roku na zamku Lubarta w Łucku. Wątpliwości ma jednak Oleksandr Kotys, z wykształcenia fizyk-astronom, czołowy popularyzator przeszłości Wołynia i twórca lokalnego portalu historycznego hroniky.com. Jego zdaniem nie zgadzają się pewne szczegóły obiektu przy którym obydwaj stoją. Zdaniem wołyńskiego regionalisty zdjęcie wykonane zostało raczej w nieodległym Dubnie.

Szymon Jakubowski

_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe