Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 stycznia 2026 16:35
Reklama

Miss Polonia przed wojną: sensacyjne kulisy konkursów piękności i historia Zofii Batyckiej

Gdy pod koniec 1929 roku redakcje „Expressu Porannego”, „Kurjera Czerwonego” i „Dobrego Wieczoru” ogłosiły nabór kandydatek do II konkursu „Miss Polonia”, nikt nie spodziewał się aż takiego odzewu. Nadeszło ponad 4 tysiące zgłoszeń z całej Polski, wśród których nie brakowało arystokratek, aktorek, postaci nieco szerzej znanych. Z nich jury wytypowało 15 finalistek. Tytuł najpiękniejszej Polki 1930 roku zdobyła Zofia Batycka, lwowianka, ale urodzona w Lisku (taką nazwę wówczas nosiło obecne Lesko), niedoszła żona Jana Kiepury.
Zofia Batycka, Miss Polonia 1930, zwycięzczyni przedwojennego konkursu piękności w Warszawie.
Zofia Batycka

Źródło: arch

Pierwsze konkursy na najpiękniejszą Polkę, wzorowane na podobnych plebiscytach organizowanych w krajach zachodnich, próbowano organizować w drugiej połowie lat 20. XX wieku.

Wybory najpiękniejszej

W 1925 roku konkurs urody zorganizowała redakcja czasopisma „Pani”. Zwyciężyła w nim Halina Dunin-Łabędzka, która – żeby było ciekawiej – w ogóle nie zgłosiła swojego udziału.

W czasie burzliwych obrad redakcyjnego kolegium, gdzie żadna z kandydatek nie uzyskała aprobaty, jeden z członków jury, rzeźbiarz Stanisław Jackowski, wyjął nagle fotografię nikomu nieznanej 17-latki. Jej uroda tak zachwyciła jurorów, że postanowiono ją właśnie uhonorować.

Halina zyskała z miejsca dużą popularność. Portretowali ją znani malarze i rzeźbiarze, wystąpiła z Igo Symem w filmie „Wampiry Warszawy”, później w trzech kolejnych produkcjach, a także w reklamie firmy tytoniowej Nicolas Sarony and Co. Jej kariera zakończyła się gwałtownie wraz z poślubieniem swego pierwszego męża – hrabiego Feliksa Rzewuskiego, który zabronił małżonce działalności artystycznej. Zmarła w Skierniewicach w 1985 roku.

Kolejne konkursy bardziej przypominały castingi do agencji modelek czy do filmów. I taki zresztą charakter miały. Startowały w nich panie mające zazwyczaj sceniczne aspiracje, a i polskie edycje były kwalifikacjami do wyboru Europejskiej Piękności Filmowej.

W 1927 roku wybory wygrała Aniela Bogucka, która reprezentowała później Polskę w konkursie europejskim w Berlinie. Zajęła tam II miejsce za Steficą Vidacic z Jugosławii. Niestety wiemy o niej bardzo niewiele, poza tym, że urodziła się 13 maja 1899 roku w Warszawie, zmarła zaś (jako Bogucka-Federowicz) w Krakowie 26 lipca 1958 roku.

Nagrodą za europejski sukces miał być angaż do filmu jednej z amerykańskich wytwórni z honorarium 100 dolarów tygodniowo. Niestety nie udało nam się znaleźć więcej informacji o jej dalszej karierze.

W tym samym 1927 roku w konkursie piękności we Francji o tytuł „La belle de Deauville” z sukcesem wystartowała Janina Smolińska, polska aktorka i tancerka urodzona w Połocku, na stałe mieszkająca w Paryżu. Rok później zwyciężyła w konkursie piękności aktorek filmowych.

Ponieważ zgłoszona została przez francuską Polonię, określano ją jako „Miss Pologne”. W niektórych materiałach, nie do końca zgodnie z prawdą, uważa się ją więc za Miss Polonię 1928. Przez pewien czas mieszkała w Stanach Zjednoczonych, gdzie zagrała w kilku hollywoodzkich produkcjach wytwórni First National Pictures oraz Metro-Goldwyn-Mayer. Jej kariera związana była głównie z tańcem i baletem. Zmarła w Paryżu w 1971 roku.

„Miss Polonja”

Oficjalnie jednak wybory Miss Polonia po raz pierwszy odbyły się w 1929 roku. Autorem nazwy ponoć był Tadeusz Boy-Żeleński, chociaż nie jest to pewne. Konkurs, zapisywany zgodnie z ówczesnymi zasadami ortografii jako „Miss Polonja”, organizowany był przez redakcje tygodnika „Światowid” i dzienników „Kurjer Czerwony” oraz „Express Poranny”.

Zgodnie z regulaminem startować mogły panny w wieku powyżej 16 lat, które wraz z konieczną dokumentacją wysłały zdjęcia w sukni ukazujące całą sylwetkę. Główną nagrodą miał być udział w konkursie Miss Europe w Paryżu. Organizatorzy pokrywali koszt przejazdu zwyciężczyni (wraz z matką w charakterze przyzwoitki) pociągiem do stolicy Francji.

Jury z napływających zgłoszeń wybrało 40 kandydatek, które poddano ocenie czytelników, głosujących na poszczególne piękności. Z nich wyłoniono dziesięć finalistek. Co ciekawe, w artykułach prasowych szeroko opisywano walory pań, a nawet spekulowano, które z nich mają największe szanse. Jedną z faworytek była Irena Gimbutt-Pawilczus, która jednak nagle wycofała się z konkursu. Oficjalnie z powodów osobistych. W rzeczywistości okazało się jednak, że po pierwsze nie była panną, lecz mężatką, po drugie jej mąż był zawodowym oficerem, którego obowiązywał wojskowy kodeks honorowy. Start żony w konkursie piękności mógłby być źle odebrany i skończyć się nawet sądem honorowym.

Finał konkursu „Miss Polonja 1929”

Finał konkursu „Miss Polonja 1929” miał miejsce 27 stycznia 1929 roku w warszawskim hotelu Polonia. Najpiękniejszą Polką okrzyknięto Władysławę Kostakównę, pracującą w charakterze urzędniczki Miejskiej Kasy Oszczędnościowej w Warszawie. Prasa rozpisywała się, że miss znajduje się w ciężkiej sytuacji materialnej, wynajmując jednopokojowe mieszkanie i opiekując się chorą matką. Sukces oznaczał przy okazji zmianę mieszkania na lepsze. Tytuły wicemiss otrzymały hrabina Alina Rzyszczewska i Halina Daszyńska – córka marszałka Sejmu Ignacego Daszyńskiego.

Kostakówna reprezentowała Polskę na konkursie Miss Europe w Paryżu, gdzie zajęła II miejsce, zdobywając tytuł wicemiss Europy. Ciekawe były jej dalsze losy. Mimo propozycji nie zdecydowała się na robienie kariery filmowej w Stanach Zjednoczonych. W 1930 roku wyszła za mąż za znanego warszawskiego adwokata Leona Śliwińskiego, angażowała się w działalność społeczną i dobroczynną.

We wrześniu 1939 roku wraz z małżonkiem i jego synem opuściła Polskę i przedostała się do Francji. Tam, po upadku Francji, pasierb Miss Polonii 1929 – Leon junior – został agentem alianckiego wywiadu morskiego. Do pracy zwerbował macochę. Władysława pod pseudonimem „Maria” zajmowała się szyfrowaniem depesz, później także zbieraniem informacji wywiadowczych. Awansowała do stopnia podporucznika.

Za swą działalność otrzymała brytyjski Medal Króla za Odwagę na Rzecz Wolności i francuską Legię Honorową. Po wojnie rodzina zamieszkała w Maroku. Leon senior był obrońcą w Trybunale Międzynarodowym w Tangerze, junior konsulem honorowym rządu emigracyjnego w Casablance i dyrektorem firmy wydobywającej magnez, wolfram i ołów. Władysława z Kostaków Śliwińska zmarła w 2001 roku w Aix-en-Provence, pochowana została na cmentarzu w Montmorency.

Miss Polonia 1930

Niewątpliwy sukces wyborów Miss Polonia 1929 sprawił, że naturalne stało się zorganizowanie kolejnej edycji konkursu. Nieco zmodyfikowano regulamin, ograniczając wiek chętnych do 18–25 lat. Zainteresowanie nim przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów. Do redakcji nadeszło ponad 4 tysiące zgłoszeń z całej Polski.

Ich selekcja przebiegała kilkuetapowo. W prasie zamieszczono ostatecznie 70 fotografii wybranych przez komisję panien, na które czytelnicy mogli zagłosować za pomocą wyciętych kuponów. Do ścisłego finału wytypowano 15 dziewcząt plus 5 ich zastępczyń (na wypadek, gdyby któraś z finalistek zrezygnowała w ostatniej chwili).

Fotografie niektórych kandydatek zamieszczone w „Expressie Porannym”. Wśród nich m.in. przyszła miss Zofia Batycka oraz Krystyna Skarbek – słynna agentka wywiadu w czasie II wojny światowej.

Organizujące konkurs gazety umiejętnie podsycały zainteresowanie wokół konkursu. Między ogłoszeniem naboru a ostatecznym rozstrzygnięciem niemal codziennie ukazywały się artykuły na temat wyborów. Na łamach prasy dyskutowano nawet na temat ideału kobiecego piękna.

Wybitny rzeźbiarz, profesor Stanisław Szreniawa-Rzecki, dyrektor Instytutu Sztuk Plastycznych, tak się wypowiadał w „Expressie Porannym” (pisownia oryginalna):

– Jeśli ze szczerym poklaskiem witam drugi konkurs urody kobiecej w Polsce, to dla tego, że spodziewam się skutków rewelacyjnych na dzisiejsze czasy – spodziewam się i cieszę się jako plastyk na wielki tryumf odnalezienia właśnie w Polsce tej artystycznej wizji kobiety, jaka niestety zatarła się już w naszej wyobraźni dzięki dyktaturze mody, narzucającej linję sukni kształtom ciała… (…) Nie garsonka, nie zagubiona w krawieckiej draperji kobieta-chłopak, ale kobieta w pełni swej krasy i odrębności, swej przepięknej formy, powinna zwyciężyć.

Dla podkreślenia rangi konkursu do jury zaproszono znamienitości świata kultury i sztuki. Komisją oceniającą urodę kandydatek kierowała znana pisarka Zofia Nałkowska. Oprócz niej w jury zasiadali dramaturg Wacław Grubiński, rzeźbiarze Henryk Kuna, Stanisław Szreniawa-Rzecki oraz Edward Wittig, aktor Juliusz Osterwa, malarz Tadeusz Pruszkowski, grafik Władysław Skoczylas i teatrolog Arnold Szyfman.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpiło 28 stycznia w warszawskim hotelu Polonia. Finalistki paradowały przed jurorami w strojach wieczorowych, każda z nich osobiście się prezentowała. Po kilkugodzinnej naradzie komisja konkursowa ogłosiła werdykt. Najpiękniejszą Polką 1930 roku wybrana została Zofia Batycka. I Wicemiss Polonia została Sława Malczewska z Warszawy, zaś II Wicemiss Polonia Larysa Winkowska z Poznania. Pozostałe finalistki uzyskały tytuł „Gwiazd Piękności”.

Ciekawostką jest, że „Gwiazdą Piękności” została m.in. Krystyna Skarbek. Już wtedy była rozpoznawalna jako osoba pochodząca z arystokracji, tytułująca się hrabiną. Do historii przeszła jednak nie z powodu udziału w konkursie piękności. W czasie II wojny światowej była wybitną agentką tajnych służb brytyjskich, działającą m.in. na Węgrzech, w Jugosławii, Algierze i na Bliskim Wschodzie, kilkukrotnie podróżującą do okupowanej Polski i Słowacji. Zbierała cenne informacje wywiadowcze, współpracowała z ruchem oporu w kilku krajach. Zginęła tragicznie w 1952 roku w londyńskim hotelu „Shelbourne”, zamordowana przez odrzuconego adoratora.

Jury obradowało bez udziału publiczności, oficjalnie ogłoszono werdykt dopiero następnego dnia, by dać organizującym konkurs gazetom czas na publikacje. Film z tego wydarzenia puszczano w kilku warszawskich kinach. Ogólnodostępna gala, z udziałem wielu gwiazd estrady, jak Hanka Ordonówna czy Zula Pogorzelska, odbyła się 31 stycznia w Filharmonii Warszawskiej.

Prasa donosiła, że Zofia Batycka spotykała się z entuzjastycznym przyjęciem mieszkańców Warszawy. „Express Poranny” pisał:

– Miss Polonja nie ma po prostu wolnej chwili w ciągu dnia, a każda jazda przez miasto odbywa się w tempie powolnem, albowiem publiczność warszawska, która swoimi głosami poparła uroczą lwowiankę, okazuje jej teraz na każdym kroku swą sympatję i serdeczne zainteresowanie. Toteż gdziekolwiek pojawi się wytworny Esse Miss Polonji, zaraz gromadzą się tłumy i rozbrzmiewają entuzjastyczne okrzyki. Owacje te, choć niesłychanie miłe, mocno utrudniają poruszanie się po mieście. W południe Miss Polonję, wychodzącą od Hersego, tłum porwał i rozdzielił od towarzyszącej jej matki. Pani Batycka nie zdołała się docisnąć do swej córki i musiała odjechać osobno.

Tłumy zjawiły się też 1 lutego wieczorem na warszawskim Dworcu Głównym, by pożegnać Zofię Batycką odjeżdżającą wraz z towarzyszącym jej ojcem do Paryża na wybory Miss Europy. Na jej cześć wiwatowano ponoć nawet w Berlinie i innych miastach na trasie przejazdu zamieszkałych przez Polonię.

Piękna Polka nie zawiodła oczekiwań swych fanów. W Paryżu prezentowała się olśniewająco. Specjalny korespondent „Expressu Porannego” tak relacjonował pierwszy dzień pobytu, zakończony uroczystym spotkaniem w ekskluzywnej paryskiej restauracji Embassy:

– Tu wśród bogactwa strojów zajaśniała jej uroda. Z Miss Polonją rywalizują szczególnie wspaniała Greczynka, czarująca Dunka, urodziwa Niemka, oryginalna Włoszka, Hiszpanka i Belgja. Miss Polonja góruje nad niemi królewską postacią, harmonją ruchów i subtelnością rysów. Na obiedzie wystąpiła ona w czarnym wytwornym stroju z crepes de chine.

Tytuł Miss Europy 1930 zdobyła Greczynka Alice Diplarakou. Zofia Batycka została I wicemiss. Był to ogromny sukces, chociaż polska prasa utyskiwała, że Polka została skrzywdzona werdyktem jurorów i jest zdecydowanie piękniejsza od konkurentki. Niemniej jednak przed Zofią Batycką otwierała się szansa na wielką karierę.

Niedoszła żona Jana Kiepury

Triumfatorka konkursu, przystępując do walki o miano najpiękniejszej Polki, nie była osobą anonimową. Zanim zdobyła tytuł, zagrała w dwóch niemych filmach z 1929 roku: „Grzeszna miłość” i „Szlakiem hańby”.

Zofia Batycka urodziła się 1 listopada 1907 roku w Lisku (obecnie Lesku). Jej rodzicami byli znany lwowski adwokat Eugeniusz Batycki i Janina z Podstawskich. Ich własnością był pałac Turkułów-Comello we Lwowie. Młoda Zofia ukończyła lwowskie gimnazjum i szkołę gospodarczą.

Jej wielką miłością był wybitny śpiewak Jan Kiepura. Omal nie została jego żoną. Poznali się w uzdrowisku w Truskawcu w 1928 roku. Na przeszkodzie do ożenku stanął jej ojciec. Gdy wydawało się, że wszystko zmierza w kierunku ślubu, Eugeniusz Batycki zaczął mieć poważne uwagi do przyszłego zięcia. W listach do swego swata Franciszka Kiepury utyskiwał, że Jan zmusza Zofię do podróżowania z nim, co konserwatywnemu ojcu bardzo się nie podobało. Pisał wprost:

– Uznaję wszystkie zalety i wartość Janka, ale to jego deptanie godności i form, nieobliczalność nawet w jego własnych sprawach, to ustawiczne stwarzanie atmosfery zamieszania, widoczne u ludzi tzw. wielkich, budzi we mnie obawę, czy dziecko moje z nim wytrzyma i czy znajdzie to minimum, które kobiecie szukającej w domu tylko przywiązania koniecznie się należy.

Ostatecznie para się rozstała. Po zdobyciu tytułu miss Batycka zagrała jeszcze w kilku polskich filmach. W 1932 roku, mając nadzieję na hollywoodzką karierę, wyjechała do USA. Niestety nie osiągnęła tam sukcesu. W 1934 roku powróciła do Polski, występowała w teatrach. Cztery lata później poślubiła Holendra François Pittevila i zamieszkała z nim w Antwerpii. Po wojnie osiadła w Stanach Zjednoczonych. Po śmierci męża zarabiała na życie, ucząc języków obcych (władała biegle czterema), pracowała też w galerii sztuki. Zmarła w Los Angeles 6 kwietnia 1989 roku.

W 1931 roku wybory Miss Polonia nie odbyły się. Winą za to obarczano m.in. Zofię Batycką, która miała nie oddać korony. To nieprawda, gdyż laureatka otrzymywała wtedy tylko kwiaty. Bardziej prawdopodobne jest, że rezygnacja z imprezy wiązała się z konfliktem między polskimi i francuskimi organizatorami. Być może zaważyła tu także tragedia z 1930 roku. Na swoje życie targnęła się bowiem Irena Wierzbicka, która nie zakwalifikowała się do finału wyborów Miss Polonia.

 

Pomóż nam ocalić historię Podkarpacia

„Podkarpacka Historia” powstaje z potrzeby zachowania pamięci o ludziach i miejscach, które tworzyły ten region. Dzięki Twojemu wsparciu możemy nadal publikować artykuły, digitalizować archiwa i rozwijać portal.

Wesprzyj projekt na Zrzutce

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama