Śmierć w kolejce po wódkę

  • 28.11.2018, 16:25
Śmierć w kolejce po wódkę

W latach 80. XX wieku alkohol był towarem tyleż deficytowym, co niezwykle pożądanym. Sklepy monopolowe, gdy dotarło zaopatrzenie, przeżywały prawdziwe oblężenie amatorów mocnych trunków. W kolejkach dochodziło do dantejskich scen, które mogły skończyć się tragicznie. Do takiej tragedii doszło w Rzeszowie.

13 listopada 1981 roku w kolejce po alkohol do jednego z rzeszowskich sklepów (niezwykle popularnego w swoim czasie tzw. „Bunkra”) zginął człowiek. Ówczesne „Nowiny” pisały:

- Przyczyny zejścia śmiertelnego nie są jeszcze ustalone. Ale naoczni świadkowie mówią, że Marek M., mieszkaniec Przybyszówki został przewrócony, a następnie stratowany przez tłum ludzi napierających na sklep. Na wezwanie młodych ludzi przybyło Pogotowie Ratunkowe. Czynności reanimacyjne nie odniosły jednak skutku. Lekarz stwierdził zgon.

Autor krótkiej notki utyskiwał przy okazji nad znieczulicą społeczną. Lezący na ziemi człowiek nie wzbudził większych emocji u kolejkowiczów, którzy nadal oblegali sklep. Także ekspedientki, mimo tragedii, ani na chwilę nie przerwały sprzedaży.

(j)

_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe