Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 lutego 2026 19:59
Reklama

13 lutego 1976. Tragiczny wybuch gazu na rzeszowskiej poczcie.

13 lutego 1976 roku w Urzędzie Pocztowym nr 2 przy ul. Asnyka w Rzeszowie doszło do wybuchu gazu, który spowodował poważne zniszczenia budynku, śmierć jednej osoby oraz ciężkie obrażenia kilku innych. Zdarzenie wstrząsnęło mieszkańcami miasta i na wiele dni sparaliżowało pracę placówki.
Z prawej budynek Urzędu Pocztowego nr 2 w Rzeszowie na początku lat 70. XX wieku.
Z prawej budynek Urzędu Pocztowego nr 2 w Rzeszowie na początku lat 70. XX wieku.

Eksplozja nastąpiła w dolnej kondygnacji budynku poczty, gdzie mieściły się m.in. warsztat mechaniczny, kotłownia oraz stołówka. Według ustaleń przyczyną tragedii było przedostawanie się gazu do wnętrza obiektu przez nieszczelności instalacji sanitarnej i kanały przewodów telekomunikacyjnych, które krzyżowały się z przebiegającym w pobliżu gazociągiem.

Nagromadzony gaz eksplodował podczas prowadzonych prac spawalniczych. Siła wybuchu była ogromna — zniszczeniu uległy pomieszczenia warsztatowe i kotłownia, poważnie uszkodzony został także budynek urzędu. Wyleciały szyby w kilkudziesięciu oknach, naruszone zostały ściany wewnętrzne, a fala uderzeniowa spowodowała zniszczenia również w najbliższym otoczeniu.

Jak informowały ówczesne „Nowiny”, w wyniku wybuchu śmierć poniosła 58-letnia Franciszka Wójcik, pracownica rachunkowości Wojewódzkiego Urzędu Poczty. Ciężkich obrażeń doznali mechanicy zatrudnieni w UPT nr 2 — Tadeusz Kwoka oraz jego syn Zbigniew, którzy trafili do szpitala z rozległymi oparzeniami II i III stopnia. Lekkie obrażenia odniosła także Halina Snaś, pracownica Fabryki Mebli w Sędziszowie, przechodząca obok budynku w chwili eksplozji. Podczas akcji ratunkowej ucierpiał również Jan Czech, technik-instalator sieci gazowniczej Zakładu Gazowniczego w Rzeszowie, a także kilku funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Strażacy, milicjanci oraz zespoły pogotowia ratunkowego prowadzili intensywne działania, zabezpieczając teren i udzielając pomocy poszkodowanym. Dopływ gazu szybko odcięto, co zapobiegło kolejnym eksplozjom. Przesyłki znajdujące się w budynku poczty nie uległy zniszczeniu ani uszkodzeniu. Mimo poważnych strat materialnych władze pocztowe sprawnie zorganizowały pracę zastępczą — wszystkie agendy urzędu przeniesiono do innych pomieszczeń, m.in. do placówki przy ul. Moniuszki, która pełniła całodobowy dyżur. Dzięki zaangażowaniu załogi ciągłość pracy poczty została utrzymana.

(s)

 

Pomóż nam ocalić historię Podkarpacia

„Podkarpacka Historia” powstaje z potrzeby zachowania pamięci o ludziach i miejscach, które tworzyły ten region. Dzięki Twojemu wsparciu możemy nadal publikować artykuły, digitalizować archiwa i rozwijać portal.

Wesprzyj projekt na Zrzutce


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama