Wacław Nycz urodził się 19 kwietnia 1954 roku w Soninie koło Łańcuta, jako syn Stanisława i Marii z domu Słota. Miał siostrę Barbarę i brata Wojciecha. Dzieciństwo spędził w domu rodzinnym, w położonej dwadzieścia jeden kilometrów od podrzeszowskiego lotniska w Jasionce Soninie. Pozazdrościwszy bratu i siostrze regionalnych sukcesów w narciarstwie, zaczął uprawiać tę dyscyplinę sportu, zdobywając jako junior podczas mistrzostw kraju ósme miejsce w biegu na trzy kilometry. Pod wpływem lotniczych lektur postanowił jednak zostać pilotem.
Wiosną 1971 roku Nycz – uczeń drugiej klasy Technikum Mechaniczno-Elektrycznego w Rzeszowie – zobaczył na murze ogłoszenie Aeroklubu Rzeszowskiego o naborze na szkolenie szybowcowe. Jesienią 1971 roku, na lotnisku w Jasionce, lecąc na szybowcu typu SZD-10 Czapla, ukończył to szkolenie. Dwa lata później – na Jaku 18 – zakończył szkolenie w pilotażu samolotowym.
Niedługo trzeba było czekać na pierwsze sukcesy młodego lotnika. Najpierw zajął szóste miejsce w akrobacji podczas Ogólnopolskich Zawodów Samolotowych w Toruniu, lecz później poszło mu gorzej. Jako nawigator pil. Janusza Trzeciaka zajął wraz z nim trzynaste miejsce podczas XVIII Samolotowych Rajdowo-Nawigacyjnych Mistrzostw Polski w Lesznie. Kierownictwo Aeroklubu Rzeszowskiego uznało wtedy, że jako młody pilot nie rokuje nadziei na przyszłość. Nycz bardzo to przeżył, myślał nawet o rezygnacji z latania, ale wsparty przez przyjaciela Bronisława Janusa z czasem dowiódł, jak bardzo się mylono.
Już w 1976 roku, wraz z naw. Andrzejem Marszałkiem, zajął trzecie miejsce w Samolotowych Mistrzostwach Polski Juniorów w Piotrkowie Trybunalskim. Rok później, również w Piotrkowie, duet Nycz–Marszałek zdobył złoty medal i tytuł mistrzów kraju. Nycz trafił do kadry narodowej.
W lutym 1980 roku wraz z Andrzejem Marszałkiem zwyciężył w XIV Lubelskich Zimowych Zawodach Samolotowych. W maju, z Janem Baranem, zajął drugie miejsce w XXI Locie Południowo-Zachodniej Polski im. Franciszka Żwirki w Krakowie. Niedługo później zdobył złoty medal XXIII Mistrzostw Polski Rajdowo-Nawigacyjnych. Jego partnerem był Krzysztof Wyskiel, z którym połączyła go nie tylko lotnicza pasja, ale i wieloletnia przyjaźń.
Kolejne lata przyniosły następne sukcesy. W 1981 roku zwyciężył w XVI Samolotowych Mistrzostwach Polski w Akrobacji Grupy „B” w Jasionce. W lutym 1982 roku triumfował w XV Lubelsko-Podlaskich Zimowych Zawodach Samolotowych. Podczas V Ogólnopolskiego Zlotu Samolotowego im. Zdzisława Dudzika zajął drugie miejsce. W tym samym miesiącu przeżył jednak pierwszą tragedię – śmierć przyjaciela, pil. Jana Barana, który zginął na jego oczach podczas pokazów lotniczych po II Mistrzostwach Europy w Lataniu Precyzyjnym w Dublinie.
Rok 1985 stał się początkiem jego sukcesów światowych. Po wcześniejszych drugich miejscach w zawodach krajowych, osiągnął ogromny sukces podczas VI Samolotowych Mistrzostw Świata w Lataniu Precyzyjnym w Kissimmee na Florydzie, zdobywając pierwszy tytuł mistrza świata.
W 1986 roku, wraz z naw. Marianem Wieczorkiem i mech. Stanisławem Salą, ponownie zwyciężył w Lubelsko-Podlaskich Zimowych Zawodach Samolotowych. W maju zdobył brąz podczas V Samolotowych Rajdowych Mistrzostw Świata w Castellón w Hiszpanii. Kolejne miesiące przyniosły zwycięstwa w zawodach międzynarodowych oraz drugie miejsce w mistrzostwach Polski.
W 1987 roku zdobył drugi tytuł mistrza świata podczas VII Samolotowych Mistrzostw Świata w Lataniu Precyzyjnym w Nummeli w Finlandii. Pod koniec lat 80. odnosił kolejne sukcesy krajowe, zdobywając m.in. kolejne tytuły mistrza Polski.
W sierpniu 1989 roku przeżył kolejną osobistą tragedię – podczas mistrzostw świata w RFN zginął jego przyjaciel Krzysztof Wyskiel. Jak później wspominał, ból koił samotnością i płaczem.
W 1991 roku zdobył złoty medal i tytuł mistrza Europy podczas mistrzostw w Schönhagen w RFN. Rok później, w Dęblinie, zdobył trzeci tytuł mistrza świata, a w 1994 roku w Karlowych Warach – brązowy medal mistrzostw świata.
W tym czasie zmieniała się jego kariera zawodowa. W 1994 roku rozpoczął pracę jako ekonomista w firmie Exbud Rzeszów. Dwa lata później spełnił swoje marzenie – został pilotem Polskich Linii Lotniczych LOT. Latał początkowo na samolotach ATR-72 i ATR-42, następnie jako kapitan dowodził załogami, a później latał na Embraerach 145 na trasach europejskich.
Zginął tragicznie 17 kwietnia 2013 roku w wypadku samochodowym niedaleko warszawskiego Okęcia. Osierocił żonę Annę oraz dzieci Michała i Sylwię. Został pochowany na Powązkach w Alei Zasłużonych. W 2015 roku Szkoła Podstawowa i Publiczne Gimnazjum w Soninie otrzymały jego imię.









Napisz komentarz
Komentarze