Już kilka miesięcy po zamachu majowym część ugrupowań, które wcześniej popierały Józefa Piłsudskiego, zaczęła przechodzić do opozycji. Konflikt polityczny szczególnie zaostrzył się w latach 1929–1930. Powstał wówczas Związek Obrony Prawa i Wolności Ludu, potocznie zwany Centrolewem – porozumienie antysanacyjnych partii: PPS, trzech stronnictw ludowych, Chrześcijańskiej Demokracji oraz Narodowej Partii Robotniczej.
Jednym z liderów koalicji był Herman Lieberman – znany od lat działacz socjalistyczny, w czasach galicyjskich przywódca Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej i poseł do parlamentu austriackiego. Swoją karierę adwokacką rozpoczynał w Rzeszowie, a następnie przez wiele lat mieszkał i działał w Przemyślu.
Aresztowanie
Konsolidacja opozycji wywołała reakcję władz. 29 sierpnia 1930 roku prezydent Ignacy Mościcki rozwiązał parlament, a posłów przestał chronić immunitet. Do aresztowania Liebermana i innych liderów opozycji doszło w nocy z 9 na 10 września 1930 roku.
W swoich Pamiętnikach Lieberman pisał później, że nie tylko spodziewał się aresztowania, ale wręcz był przekonany, iż Józef Piłsudski przystąpił do ostatecznej rozprawy z opozycją, a on sam zostanie rozstrzelany.
Tak wspominał moment zatrzymania:
„W oka mgnieniu wtargnęło do mojej sypialni trzech umundurowanych ludzi o herkulesowej postawie: komisarz policji, policjant-olbrzym z karabinem o najeżonym bagnecie i żandarm uzbrojony. (…) Niezwykły aparat, zastosowany do mnie, obecność wojskowego żandarma i liczne głosy policjantów, które słyszałem za drzwiami na schodach domu, utwierdziły mnie w przeświadczeniu, że Piłsudski przystąpił do wykonania rozstrzygającego zamachu stanu i że tej nocy rozstrzelać każe swoich przeciwników. Ze spokojną rezygnacją pożegnałem się z moimi domownikami, nie dając po sobie poznać, iż w głębi duszy uważam to pożegnanie za ostatnie”.
Aresztowani politycy zostali przewiezieni do więzienia w Brześciu. Lieberman – jak wynika z licznych relacji – w drodze został dotkliwie pobity przez konwojujących go policjantów. Na miejscu osadzonych zmuszano do upokarzających prac fizycznych. Warunki odosobnienia nieco się poprawiły po przewiezieniu więźniów do Grójca, skąd po kilku dniach, pod koniec listopada 1930 roku, Lieberman został zwolniony za kaucją. Przed sądem mógł odpowiadać z wolnej stopy.
Już po aresztowaniach, 16 listopada 1930 roku, odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne. Lieberman został ponownie wybrany posłem. Po wyjściu z więzienia nie udzielał się jednak aktywnie na forum Sejmu, zdominowanego przez zwolenników sanacji. Ostatecznie 5 października 1933 roku, po uprawomocnieniu się wyroków sądowych, Sejm stwierdził wygaśnięcie mandatów skazanych posłów. Dla Liebermana oznaczało to koniec kariery parlamentarnej w II Rzeczypospolitej.
Proces i emigracja
Wbrew potocznej nazwie proces brzeski rozpoczął się w Warszawie, w siedzibie Sądu Okręgowego w pałacu Paca przy ulicy Miodowej. Na ławie oskarżonych zasiedli czołowi działacze PPS i partii ludowych: Herman Lieberman, Norbert Barlicki, Stanisław Dubois, Mieczysław Mastek, Adam Pragier, Adam Ciołkosz, Wincenty Witos, Władysław Kiernik, Kazimierz Bagiński, Józef Putek oraz Adolf Sawicki.
Prokurator zarzucał oskarżonym przygotowywanie zamachu, którego celem miało być siłowe usunięcie rządu. Lider PPS odpowiadał na te zarzuty następująco:
„Nie jest prawdą, że przygotowywałem zamach, że przygotowywałem rewolucję. Prawdą jest natomiast, że chciałem rząd marsz. Piłsudskiego usunąć i że chcę go usunąć i teraz, tylko chciałbym to uczynić drogą parlamentarną, a ponieważ w walce parlamentarnej ostatnie słowo zawsze ma prezydent Rzeczypospolitej, chciałem obalić ten rząd przez rozpisanie nowych wyborów, które by przekonały marszałka, że większość społeczeństwa stoi za opozycją”.
Proces, wzbudzający ogromne emocje i zainteresowanie opinii publicznej, trwał 56 dni. 13 stycznia 1932 roku sąd – przy votum separatum jednego z sędziów – ogłosił wyrok. Wincenty Witos został skazany na półtora roku więzienia, Kazimierz Bagiński na dwa lata, Herman Lieberman, Władysław Kiernik i Norbert Barlicki na dwa i pół roku, Mieczysław Mastek, Stanisław Dubois, Adam Ciołkosz, Adam Pragier i Józef Putek na trzy lata, natomiast Adolf Sawicki został uniewinniony.
Lieberman, podobnie jak Wincenty Witos, w obliczu groźby ponownego osadzenia w więzieniu zdecydował się na emigrację. 4 października 1933 roku, po otrzymaniu telefonicznej informacji o utrzymaniu wyroku przez Sąd Najwyższy, przekroczył granicę czechosłowacką.
Kolejne lata – aż do wybuchu II wojny światowej – spędził we Francji. Działał w organizacjach socjalistycznych, intensywnie publikował, wydawał tygodnik „Świat i Polska”, w którym wzywał do przeciwstawienia się hitlerowskim Niemcom. Po agresji Niemiec na Polskę stał się bliskim współpracownikiem premiera Władysława Sikorskiego. Był wiceprezesem Rady Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej – namiastki parlamentu na uchodźstwie – a krótko przed śmiercią objął funkcję ministra sprawiedliwości w emigracyjnym rządzie. Zmarł 21 października 1941 roku w Londynie, gdzie został pochowany. Jego symboliczny grób znajduje się na cmentarzu żydowskim w Przemyślu.
Obrońca polityczny
Z dzisiejszym Podkarpaciem związany był również jeden z adwokatów występujących w procesie brzeskim. Obrony znanego działacza ludowego Józefa Putka podjął się mecenas Mieczysław Jarosz – dawny kolega partyjny Hermana Liebermana z czasów działalności w Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej.
Mieczysław Urban Jarosz urodził się 4 stycznia 1886 roku w Rozwadowie (dzisiejszej części Stalowej Woli), w ówczesnym powiecie tarnobrzeskim. Jego ojciec Karol był urzędnikiem miejscowego Sądu Powiatowego. Przyszły adwokat uczęszczał początkowo do szkoły powszechnej w Rozwadowie, a po jej spaleniu – z braku polskiej placówki – do prywatnej szkoły żydowskiej. W latach 1897–1901 był uczniem gimnazjum w Rzeszowie, następnie kontynuował naukę w Tarnowie.
W Tarnowie Jarosz związał się ze środowiskiem lewicy niepodległościowej. Należał m.in. do młodzieżowej organizacji socjalistycznej „Promień”. Po zdaniu matury w 1905 roku rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wstąpił do Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej, której jednym z liderów był już wówczas Herman Lieberman. Rozpoczął także pracę dziennikarską – współpracował m.in. z krakowskim dziennikiem „Naprzód”, pracował w redakcjach „Robotnika Śląskiego” w Cieszynie, pisma „Górnik” oraz tygodnika „Nowiny Ostrawskie”. Był delegatem na Międzynarodowy Kongres Górników w Salzburgu.
Jako aplikant adwokacki pracował m.in. w Krakowie, Nisku, Frysztacie i Myślenicach. Po wybuchu I wojny światowej niemal natychmiast wstąpił do Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego. Walczył m.in. na Wołyniu, doszedł do stopnia porucznika. Po odzyskaniu niepodległości pracował w prokuraturach w Łowiczu i Warszawie. Od 1 lutego 1919 roku był podprokuratorem przy Sądzie Okręgowym w Warszawie, brał udział w akcji plebiscytowej na Śląsku Cieszyńskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej służył w Armii Ochotniczej generała Józefa Hallera.
Z wojska odszedł w lutym 1921 roku w stopniu majora. Wkrótce potem zrezygnował z pracy w prokuraturze i rozpoczął działalność adwokacką. Zasłynął jako znakomity mówca sądowy i obrońca w licznych procesach politycznych. W 1936 roku reprezentował m.in. Halinę Krahelską, oskarżoną o napisanie książki „Polski strajk”, opisującej głośną sprawę protestu robotników krakowskiej fabryki wyrobów gumowych „Semperit”, gdzie podczas krwawej pacyfikacji zginęło osiem osób.
Wraz z dwoma synami brał udział w Powstaniu Warszawskim, po którego upadku został wywieziony na roboty przymusowe. Po wojnie nadal wykonywał zawód adwokata, broniąc również więźniów politycznych. Zmarł 1 października 1972 roku w Łodzi. Ciekawostką pozostaje fakt, że był wujem znanego poety sanockiego Janusza Szubera.













Napisz komentarz
Komentarze