1.06.1943. Masakra mieszkańców rzeszowskiej Staroniwy.

  • 31.05.2020, 19:42 (aktualizacja 31.05.2020, 19:54)
1.06.1943. Masakra mieszkańców rzeszowskiej Staroniwy. Tablica z nazwiskami pomordowanych 1 czerwca 1943. Fot. "Tajna Historia Rzeszowa"

 1 czerwca 1943 roku, w odwecie za uszkodzenie poprzedniej nocy podstacji transformatorowej, Niemcy dokonali pacyfikacji wsi Staroniwa (dzisiaj część Rzeszowa) i zamordowali 44 osoby.

Uszkodzenie transformatora spowodowało kilku czy kilkunastogodzinną przerwę w dostawie prądu do dawnych Polskich Zakładów Lotniczych, w czasie okupacji przemianowanych na Flugmotorenwerke Reichshof GmbH. W tekście Jaromira Kwiatkowskiego w „Nowinach” z 2010 roku czytamy:

- Przy podstacji pełnili wówczas dyżur Polacy Stanisław Bałut i Stanisław Bernacki oraz jakaś uzbrojona formacja niemiecka, prawdopodobnie policja kolejowa. Gdy rozległy się strzały, Niemcy ukryli się. Polacy wyłączyli płonący już transformator i zawiadomili przełożonych - dyrektora zakładu energetycznego w Tarnowie Gumischa oraz inspektora Jenknera, którzy przybyli na miejsce.

Reakcja hitlerowców na atak była bestialska. Wieś została otoczona przez Gestapo, Schutzpolizei i żandarmerię - w sumie ok. 120 osób.  Najpierw rozstrzelano 12 członków wiejskiej straży nocnej, których zabijano strzałem w tył głowy. Kolejne ofiary wyciągane były z domów i mordowane nad uprzednio przed nich wykopanym dołem.  Kilka osób przewieziono do siedziby Gestapo, skąd po jakimś czasie zostali zwolnieni. Po trzech dniach Niemcy zgodzili się na ekshumację zamordowanych i pochowanie ich we wspólnej mogile na staroniwski cmentarz. W miejscu egzekucji przy obecnej ulicy Bohaterów postawiono pamiątkowy obelisk, a na budynku podstacji wmurowano tablicę. W 2018 roku imieniem Rozstrzelanych 1 czerwca 1943 roku nazwano jedno z rzeszowskich rond.

Tragedia, a szczególnie jej przyczyny, są przedmiotem sporów badaczy. Przez wiele lat najczęściej przyjmowana była wersja, że uszkodzenia podstacji dokonała GRUPA członków Gwardii Ludowej i to ich obarczano odpowiedzialnością za śmierć mieszkańców Staroniwy. Pojawiały się również głosy, że była to niemiecka prowokacja. Ale w 2015 roku na stronie „Tajnej Historii Rzeszowa” ukazał się materiał oparty na badaniach prof. Grzegorza Ostasza, z którego wynika, że ten akt sabotażu był dziełem pięcioosobowej grupy żołnierzy rzeszowskiego Kedywu pod dowództwem ppor. Marian Szuby „Brzozowskiego”.  Masakra mieszkańców Staroniwy sprawiła jednak, że dowództwo AK utajniło informację o prawdziwych sprawcach, a w podziemnym piśmie „Na posterunku” ukazała się informacja, iż uszkodzenia transformatorów dokonała bojówka komunistyczna. I ta wersja do dzisiaj jest najbardziej popularna, co ciekawe, w późniejszych latach  zaczęli się do tego przyznawać nawet… byli członkowie GL.

sj

_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe