Uroczystości rozpoczęły się na osiedlu Pułaskiego, za budynkiem Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. To właśnie tam znajduje się ulica, której Rada Miasta Rzeszowa nadała imię Marii Stromberger. Odsłonięto tablicę z nazwą ulicy, upamiętniając austriacką pielęgniarkę, której działalność podczas II wojny światowej miała szczególne znaczenie dla grupy więźniów pochodzących z Rzeszowa.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich, wśród nich prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek i wiceprezydent Krystyna Stachowska, wicewojewoda Wiesław Buż, a także a także Regina Figl - konsul generalna Republiki Austrii w Krakowie”., przedstawiciele organizacji społecznych oraz osoby zaangażowane w pielęgnowanie pamięci historycznej. Inicjatorami upamiętnienia Marii Stromberger były Towarzystwo Przyjaciół Rzeszowa oraz Stowarzyszenie Nasz Dom Rzeszów. Rada Miasta Rzeszowa 26 maja 2026 roku podjęła uchwałę o nadaniu jej imienia jednej z ulic. Druga część uroczystości odbyła się w II Liceum Ogólnokształcącym im. płk. Leopolda Lisa-Kuli przy ul. ks. Józefa Jałowego 22. Odsłonięto tam tablicę poświęconą Marii Stromberger, przypominającą jej działalność w Auschwitz oraz pomoc udzielaną więźniom, w tym dawnym uczniom rzeszowskich szkół. Wybór miejsca miał symboliczne znaczenie, ponieważ z historią przedwojennego rzeszowskiego szkolnictwa związana była część młodych ludzi, którzy podczas okupacji trafili do Auschwitz.
Austriaczka, która dobrowolnie zgłosiła się do Auschwitz
Maria Stromberger urodziła się 16 marca 1898 roku w Metnitz w austriackiej Karyntii. Zanim została pielęgniarką, pracowała między innymi w hotelarstwie i gastronomii. W 1937 roku rozpoczęła kształcenie pielęgniarskie, a po uzyskaniu kwalifikacji podjęła pracę w placówkach medycznych. Podczas II wojny światowej zetknęła się z informacjami o zbrodniach popełnianych przez Niemców na okupowanych terenach Polski. Chcąc osobiście przekonać się o prawdziwości tych doniesień, podjęła starania o przeniesienie na wschód. W lipcu 1942 roku rozpoczęła pracę w szpitalu zakaźnym w Königshütte, dzisiejszym Chorzowie. Opiekowała się tam dwoma byłymi więźniami Auschwitz, którzy podczas gorączki opowiadali o przeżyciach obozowych. Ich relacje skłoniły ją do wystąpienia o skierowanie do Auschwitz. Jesienią 1942 roku rozpoczęła pracę w szpitalu przeznaczonym dla personelu SS, tzw. SS-Revier, gdzie pełniła funkcję przełożonej pielęgniarek. Formalnie podlegała niemieckim lekarzom SS, a jej zadaniem była opieka nad chorymi członkami obozowej załogi.
Stromberger stopniowo nawiązywała kontakty z więźniami zatrudnionymi przy obsłudze szpitala. Poznawała rzeczywiste warunki panujące w obozie i skalę popełnianych tam zbrodni. Swoją pozycję zaczęła wykorzystywać do niesienia pomocy uwięzionym. Zdobywała dla więźniów żywność, lekarstwa i inne niezbędne artykuły, opiekowała się chorymi, przekazywała informacje oraz pomagała w utrzymywaniu nielegalnych kontaktów ze światem zewnętrznym. Działania te wiązały się z ogromnym niebezpieczeństwem. W razie wykrycia groziły jej najcięższe represje, łącznie z karą śmierci.
Szczególne miejsce w historii Marii Stromberger zajmowali więźniowie pochodzący z Rzeszowa. Wielu z nich było młodymi ludźmi, uczniami miejscowych gimnazjów i liceów, aresztowanymi przez Niemców w pierwszym okresie okupacji. Część trafiła do Auschwitz w 1940 roku, kiedy do obozu kierowano pierwsze duże transporty polskich więźniów politycznych. Wśród więźniów Auschwitz, z którymi związana była działalność Marii Stromberger, znajdowali się młodzi Rzeszowianie, w tym Edward Pyś oraz bracia Emil i Stanisław Barańscy (bliscy współpracownicy rotmistrza Witolda Pileckiego), którzy trafili do obozu w pierwszym transporcie polskich więźniów politycznych z Tarnowa 14 czerwca 1940 roku. W uzasadnieniu uchwały Rady Miasta Rzeszowa wymieniono także Zbigniewa Bendkowskiego, Jana Zdebika, Józefa Nowackiego i Tadeusza Szewczyka, a ponadto Kazimierza Albina, pochodzącego z Krakowa, oraz Eugeniusza Niedojadłę, związanego z Tarnowem. Wśród więźniów Auschwitz był również pochodzący z Rzeszowa Józef Szajna, późniejszy wybitny artysta plastyk i reżyser teatralny, aresztowany podczas próby przedostania się na Węgry.
Część więźniów pracowała przy obozowych służbach sanitarnych i szpitalnych. Dzięki temu mogli zetknąć się z austriacką pielęgniarką. Kontakty te miały znaczenie zarówno dla organizowania doraźnej pomocy, jak i dla rozwoju działalności konspiracyjnej. Stromberger mogła zdobywać żywność i lekarstwa z zapasów przeznaczonych dla niemieckiego personelu, a następnie przekazywać je więźniom. Jednym z najważniejszych świadków jej działalności był Edward Pyś. Jego relacje zachowały się między innymi w zbiorach Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau i stały się podstawą późniejszych opracowań historycznych poświęconych austriackiej pielęgniarce. Rzeszowianin pracował przy szpitalu SS i utrzymywał z nią bezpośredni kontakt. Pod koniec 1942 roku zachorował na tyfus plamisty, szczególnie niebezpieczny w warunkach obozowych. Stromberger postanowiła mu pomóc. Ukryła ciężko chorego w łazience szpitala SS, gdzie otoczyła go opieką. Dzięki temu Pyś przetrwał najtrudniejszy okres choroby. Przypadek ten opisał Stanisław Kłodziński, lekarz i były więzień Auschwitz, w artykule poświęconym Marii Stromberger, opublikowanym w 1962 roku w „Przeglądzie Lekarskim – Oświęcim”. Kłodziński przywołał również historię związaną z dostarczaniem dodatkowego pożywienia więźniom. Pewnego dnia Pyś ukrył bańkę z mlekiem pochodzącym z zapasów przeznaczonych dla esesmanów. Mleko miało trafić do chorych kolegów. Gdy sprawa wyszła na jaw i Pysiowi zagrożono surową karą, Stromberger wzięła odpowiedzialność na siebie, tłumacząc, że były to resztki przeznaczone dla chorych członków załogi SS. Pyś pozostawił również wspomnienie dotyczące zdobywania przez Stromberger dodatkowej żywności. Pielęgniarka miała dostęp do szafki, w której przechowywano specjalne dodatki żywnościowe dla esesmanów chorych na tyfus plamisty. Znajdowały się tam między innymi czekolada, owoce oraz wino musujące. Jak wspominał, darzyła go tak dużym zaufaniem, że znał miejsce ukrycia klucza do szafki, a część produktów mogła trafiać do więźniów pracujących w szpitalu.
Wśród więźniów związanych z Rzeszowem znajdował się Józef Szajna, urodzony w mieście w 1922 roku. Przed wojną był uczniem II Państwowego Gimnazjum i Liceum, a podczas okupacji zaangażował się w działalność konspiracyjną. Aresztowany przez Niemców, trafił do Auschwitz, a następnie do Buchenwaldu. W uzasadnieniu uchwały Rady Miasta Rzeszowa przypomniano, że Szajna, dwukrotnie osadzony w celi śmierci, otrzymywał od Marii Stromberger dodatkowe racje żywnościowe i lekarstwa. Pomoc ta miała przyczynić się do jego przetrwania w obozie. Doświadczenia wojenne odegrały później ogromną rolę w twórczości Szajny. Auschwitz stało się jednym z najważniejszych motywów jego prac plastycznych, instalacji i przedstawień teatralnych. Artysta wielokrotnie powracał do problematyki cierpienia, przemocy i odczłowieczenia jednostki przez system totalitarny.
Działalność Marii Stromberger nie ograniczała się do indywidualnej pomocy więźniom. Z czasem została współpracowniczką obozowego ruchu oporu, utrzymującą kontakty z polską konspiracją. Jej pozycja w szpitalu SS dawała możliwości przemieszczania się i wykonywania czynności niedostępnych większości więźniów. Wykorzystywała je do przekazywania nielegalnej korespondencji, informacji o sytuacji w obozie oraz dokumentów. Pomagała dostarczać lekarstwa i inne materiały potrzebne konspiratorom. Uczestniczyła również w przemycaniu broni i materiałów wybuchowych. Według opracowań dotyczących jej życia podczas jednego z wyjazdów do Bregencji zdobyła dwa rewolwery, które później trafiły do członka polskiego ruchu oporu w Auschwitz. Za jej pośrednictwem przekazywano poza obóz informacje dotyczące zbrodni niemieckich i śmiertelności więźniów. Wśród współpracujących z nią osób był Hermann Langbein, więzień zatrudniony w kancelarii lekarza garnizonu SS Eduarda Wirthsa. Materiały sporządzane przez konspiratorów trafiały między innymi do środowisk antynazistowskich w Wiedniu. Na początku stycznia 1945 roku opuściła Auschwitz z powodów zdrowotnych. Koniec wojny zastał ją w Austrii.
Wiosną 1946 roku Maria Stromberger została aresztowana przez francuskie władze okupacyjne w Austrii. Podejrzewano ją o udział w zabijaniu więźniów Auschwitz zastrzykami z fenolu. Zarzuty wynikały z faktu, że w czasie wojny pracowała w szpitalu SS. W jej obronie wystąpili byli więźniowie, którzy znali jej rzeczywistą działalność. Wśród nich był Edward Pyś, który po wyzwoleniu z niemieckiej niewoli powrócił do Rzeszowa. Utrzymywał z pielęgniarką kontakt korespondencyjny, a gdy dowiedział się o jej aresztowaniu, zaangażował się w działania na rzecz uwolnienia kobiety, której zawdzięczał życie. Sprawa Stromberger wywołała zainteresowanie również w Polsce. O jej działalności przypominali dawni więźniowie i uczestnicy obozowego ruchu oporu, w tym Tadeusz Hołuj. W działania na rzecz uwolnienia pielęgniarki zaangażował się również Józef Cyrankiewicz, były więzień Auschwitz, późniejszy premier Polski. Ostatecznie Stromberger odzyskała wolność we wrześniu 1946 roku. W 1947 roku przyjechała do Polski, aby złożyć zeznania w Warszawie podczas procesu byłego komendanta Auschwitz Rudolfa Hössa. Przed Najwyższym Trybunałem Narodowym 25 marca opowiadała o warunkach panujących w obozie, zbrodniach niemieckich oraz działalności obozowego ruchu oporu. Podczas pobytu w Polsce spotkała się również z dawnymi więźniami. Odwiedziła Rzeszów, gdzie gościła u Edwarda Pysia i jego żony. Po wojnie Maria Stromberger nie powróciła już do zawodu pielęgniarki. Pracowała w zakładach przemysłu tekstylnego w Bregencji. Zmarła 18 maja 1957 roku, w wieku 59 lat.



Napisz komentarz
Komentarze