Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 13:09
Reklama

„Najlepsze piwo to leżajski full”. 60 lat temu urodził się Krzysztof "Bufet" Bara – legendarny, rzeszowski muzyk

Krzysztof „Bufet” Bara należał do artystów, któzy za życia zapisali się w historii muzyki. Lider Wańki Wstańki & The Ludojades do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów podkarpackiego undergroundu.
Kliknij aby odtworzyć

Krzysztof Bara znany pod pseudonimem „Bufet”, był jedną z najbardziej charakterystycznych postaci, nie tylko rzeszowskiej, sceny muzycznej lat 80. XX wieku. Wokalista, autor tekstów, lider zespołu Wańka Wstańka & The Ludojades, zapisał się w historii polskiego rocka alternatywnego nie tylko dzięki twórczości, ale także dzięki osobowości — charyzmatycznej, bezpośredniej i autentycznej.

Urodził się 28 stycznia 1966 roku. W pierwszej połowie lat 80. był związany z rzeszowskim środowiskiem nowofalowym, m.in. z zespołem 1984. Był to czas intensywnego rozwoju lokalnej sceny alternatywnej — tworzonej oddolnie, poza oficjalnym obiegiem kultury. Pseudonim „Bufet”, który szybko stał się jego znakiem rozpoznawczym, narodził się jeszcze w młodości i idealnie oddawał jego sceniczny temperament oraz dystans do samego siebie. W 1986 roku Bara współtworzył zespół Wańka Wstańka, który wkrótce przyjął nazwę Wańka Wstańka & The Ludojades. Grupa łączyła punkową energię, rockowy hałas i groteskowy humor. Ich występy były spontaniczne, żywiołowe i bezpośrednie — dokładnie takie, jak ich lider.

Przełom nastąpił w 1987 roku, podczas Festiwalu w Jarocinie. To tam zespół zdobył ogromną popularność, a jeden z wykonywanych utworów przeszedł do historii. Utwór „Leżajski full”, śpiewany na melodii El Cóndor Pasa, zdobył Nagrodę Publiczności Jarocina 1987 i błyskawicznie stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów polskiej sceny alternatywnej. Choć tekst miał formę żartobliwą, piosenka była czymś więcej niż tylko anegdotą. Stała się manifestem wspólnoty, zapisem atmosfery festiwali końca PRL-u, symbolem wolności, ironii i potrzeby bycia razem. Funkcjonowała w obiegu nieoficjalnym — śpiewana przy ogniskach, w akademikach, na koncertach i prywatnych spotkaniach. Dla wielu uczestników Jarocina „Leżajski full” był nieformalnym hymnem festiwalu i całego pokolenia.

"Bufet" od wielu lat zmagał się z cukrzycą, która poważnie wpłynęła na jego stan zdrowia. 28 listopada 2017 roku, po reanimacji, zmarł w szpitalu w Rzeszowie w wieku 51 lat. Jego odejście było szeroko komentowane w mediach regionalnych i ogólnopolskich jako strata jednego z symboli epoki Jarocina i niezależnej kultury muzycznej. 

„Informacja o śmierci Bufeta to dla mnie szok. Krzysztof Bara był bardzo ważną częścią rzeszowskiego rocka w tamtych czasach.”
— Mariusz Koziołkiewicz, muzyk sceny alternatywnej
(KulturalneMedia.pl)

„Miałem okazję i zaszczyt pracować z Bufetem przez jakiś czas w Radio Centrum. Mega pozytywny i otwarty człowiek. Ta informacja jeszcze do mnie nie dociera.”
— Marcin Łęka, współpracownik Radia Centrum
(Rzeszów-News.pl)

Wspomnienia pojawiały się także w Polskim Radiu Rzeszów:

„Wiele osób pamięta Bufeta z festiwalu w Jarocinie, gdzie razem z Wańką Wstańką i publicznością śpiewał: ‘Najlepsze piwo to leżajski full…’”
— Leszek „Laszlo” Dobrzański, muzyk i przyjaciel
(Polskie Radio Rzeszów)

W komentarzach fanów dominowały emocje i osobiste refleksje:

„Brałeś życie całą garścią. Byłeś sobą do końca — i za to Cię zapamiętamy.”
(Nowiny24.pl)

Pogrzeb Krzysztofa Bary odbył się 1 grudnia 2017 roku na cmentarzu komunalnym Wikowyja w Rzeszowie. Żegnały go tłumy przyjaciół i fanów.  Urnę z prochami "Bufeta" złożono w rodzinnym grobwcu,.

Pomóż nam ocalić historię Podkarpacia

„Podkarpacka Historia” powstaje z potrzeby zachowania pamięci o ludziach i miejscach, które tworzyły ten region. Dzięki Twojemu wsparciu możemy nadal publikować artykuły, digitalizować archiwa i rozwijać portal.

Wesprzyj projekt na Zrzutce


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama