Linia kolejowa łącząca Przemyśl z Dobromilem, Chyrowem i Zagórzem była jednym z kluczowych szlaków komunikacyjnych w południowo-wschodniej Polsce. Stanowiła ważne połączenie dla transportu towarów i ludzi między Podkarpaciem a obszarami górskimi oraz umożliwiała dostęp do zasobów naturalnych w tej części Polski.
Po II wojnie światowej nowa granica polsko-radziecka przecięła tę linię, odcinając Polskę od odcinka biegnącego przez Chyrów. Jak pisał Jacek Tebinka:
„Moskwa nie zgodziła się, aby ważny dla polskiej sieci komunikacyjnej, a nie mający większego znaczenia dla ZSRR, węzeł kolejowy w mieście Chyrów znalazł się po polskiej stronie.”
Traktat polsko-radziecki z 16 sierpnia 1945 r. potwierdził ustalenia z konferencji w Teheranie i Jałcie – granica miała przebiegać wzdłuż linii Curzona.
„Układ z PKWN i poparcie Zachodu pozwoliły radzieckiemu dyktatorowi na narzucenie w sierpniu 1945 r. Tymczasowemu Rządowi Jedności Narodowej przebiegu granicy korzystnego dla ZSRR.”
Choć w Jałcie obiecano Polsce drobne korekty na jej korzyść, w praktyce Moskwa nie zgodziła się nawet na włączenie do Polski węzła kolejowego w Chyrowie. W latach 1946–1947 przy delimitacji granicy radzieccy przedstawiciele odrzucali większość polskich postulatów, które miały ułatwić życie mieszkańcom pogranicza.
15 lutego 1951 r. doszło do wymiany terytorialnej. Polska oddała ZSRR ok. 480 km² w zakolu Bugu (m.in. Bełz, Krystynopol, Uhnów), otrzymując w zamian tereny w rejonie Ustrzyk Dolnych. Oficjalnie była to „prośba Polski”, w rzeczywistości – inicjatywa Kremla.
„Ta ‘równoprawna’ transakcja dała ZSRR terytorium, na którym znajdowały się zasoby węgla kamiennego oraz żyzne czarnoziemy. Polsce przypadły górzyste obszary o słabych glebach z wyeksploatowanymi złożami ropy.”
Okazuje się, że wymiana z 1951 r. nie była ostatnią ingerencją w granicę. Pod koniec 1952 r. Moskwa zaproponowała kolejną korektę – Polska miała oddać obszar ok. 1300 km², w tym większość powiatu hrubieszowskiego i część tomaszowskiego, z miastem Hrubieszów i historycznym Horodłem. W zamian Kreml oferował fragment obwodu drohobyckiego z miastami Dobromil i Chyrów, o które Polska zabiegała już w 1945 r.
Radziecka „informacja” była jednoznaczna:
„W pogranicznych rejonach obwodów lwowskiego i wołyńskiego odkryto nowe złoża węgla. (…) W celu rozwoju przemysłu węglowego byłoby pożyteczne rozpatrzenie kwestii możliwej wymiany terytoriów z Polską Rzeczpospolitą Ludową na wzajemnie korzystnych warunkach.”
Propozycja Kremla oznaczałaby kolejne przesiedlenia dziesiątek tysięcy ludzi i potwierdzenie nietrwałości granic PRL. Jak pisze Tebinka, najprawdopodobniej rozmowy przerwała śmierć Stalina w marcu 1953 r. – Moskwa miała wtedy ważniejsze problemy niż żądanie kolejnych kilometrów kwadratowych od Polski.
Jacek Tebinka, Proponowana zmiana polskiej granicy wschodniej w 1952 r., „Dzieje Najnowsze”, Rocznik XXVI, 1994, nr 3, s. 71–75.













Napisz komentarz
Komentarze