Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 29 listopada 2025 10:08
Reklama

Franciszek Dydacki - najmłodszy powstaniec listopadowy

Wybuch powstnia Listopadowego 29 listopada 1830 roku w Kroestwie Polskim spotkał się z dużym odzewem wśród galocyjskiej i rzeszowskiej młodziezy. Nie brakowało chętnych do walki. Prefekt rzeszowskiego Gimnazjum ks. Franciszek Wassura raportował przełożonym, iż do powstania poszło ponad 20 uczniów. Ta liczba wydaje się zaniżona. Prawdopodobnie część ochotników po powrocie zdołała przedstawić odpowiednie „alibi” na czas swej nieobecności w szkole i uniknąć wyrzucenia.
Franciszek Dydacki - najmłodszy powstaniec listopadowy
Nagrobek Franciszka Dydackiego na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie z podanym błędnym wiekiem i nieprawdziwą informacją o udziale w Powstaniu Styczniowym.

Źródło: cmentarzlaczakowski.pl

Jednym z relegowanych rzeszowskich gimnazjalistów był Franciszek Dydacki, niewątpliwie jeden z najmłodszych powstańców listopadowych. W chwili wybuchu powstania miał ledwie skończone 15 lat. 

Urodził się w Strzyżowie w 1815 roku, w rodzinie mieszczańskiej Tomasza Dydackiego i Franciszki Wyrzykowskiej. Naukę w rzeszowskim gimnazjum rozpoczął w 1829 roku. Działał w konspiracyjnej organizacji młodzieżowej Związek Wolnych Strzelców. W marcu 1831 roku trafił do formującego się w Staszowie konnego pułku legii nadwiślańskiej, a następnie do szkoły szwadronowej w Kurozwękach. Pełnił służbę pomocniczą.

Po upadku Warszawy wrócił do Galicji. Początkowo nie pozwolono mu kontynuować nauki w macierzystej szkole, musiał się przenieść do gimnazjum w Bochni, w 1836 roku wrócił do Rzeszowa i tu skończył gimnazjum.

Osiem lat służył w wojsku austriackim jako instruktor na Morawach. Po powrocie był m.in. urzędnikiem sądowym, posadę stracił jednak angażując się w 1848 roku w Wiosnę Ludów. Założył we Lwowie fabrykę zapałek, zasiadał w tamtejszych władzach miejskich, zmarł w 1894 roku. Zachował się jego nagrobek na cmentarzu łyczakowskim z błędną informacją i datą wskazująca na udział w Powstaniu Styczniowym.

Franciszek Dydacki zajmował się również tłumaczeniami m.in. literatury amerykańskiej. Był tłumaczem pierwszego, polskiego wydania słynnej powieści Harriet Beecher Stowe „Chata wuja Toma” poruszającej temat życia niewolników na południu Stanów Zjednoczonych. Książka była drukowana w odcinkach w latach 1851-52 w tygodniku „The National Era”, zaś 20 marca 1852 roku została wydana w Bostonie w wydawnictwie „John P. Jewett and Company”. Powieść, zaliczana obecnie do arcydzieł literatury amerykańskiej i światowej, szybko okazała się bestsellerem, w pierwszym roku rozeszła się w nakładzie 300 tysięcy egzemplarzy, zaś w XIX wieku wielkością sprzedaży ustępowała jedynie Biblii. Książkę przetłumaczono na wiele języków, wielokrotnie ją zekranizowano.

Pierwsze polskie, dwutomowe wydanie w przekładzie Franciszka Dydackiego ukazało się już rok po amerykańskiej premierze, w 1853 roku nakładem Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Jako pierwszy rozdział znalazł się w nim esej „Wolność i niewolnictwo”; sama powieść zaczyna się od rozdziału drugiego. Pełny tytuł książki brzmiał „Chata wuja Tomasza czyli życie niewolników w Zjednoczonych Stanach Północnej Ameryki”. Na stronie tytułowej znajduje się informacja, iż „Zakład ciemnych we Lwowie otrzyma dziesięcinę z przychodu”, prawdopodobnie więc 10 procent wpływów ze sprzedaży trafiło do lwowskiej placówki opiekującej się osobami niewidzącymi.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wesprzyj "Podkarpacką Historię"! Postaw nam symboliczną kawę!
Reklama
Reklama
Reklama