5.06.1938. Mecz Polska-Brazylia na Mistrzostwach Świata z podkarpackimi akcentami.

  • 04.06.2020, 07:38
5.06.1938. Mecz Polska-Brazylia na Mistrzostwach Świata z podkarpackimi akcentami. Od lewej Józef Kałuża i Stanisław Baran.

5 czerwca 1938 roku w czasie piłkarskich Mistrzostw Świata reprezentacja Polski przegrała z Brazylią 5:6 odpadając z turnieju. Pojedynek przeszedł do historii z kilku powodów: był debiutem biało-czerwonych na Mundialu i miał niezwykle dramatyczny przebieg. Mniej znany jest fakt, że polskie barwy reprezentowali także ludzie związani z obecnym Podkarpaciem.

Pierwszy mistrzowski pojedynek Polski zakończył się co prawda – po dogrywce - porażką, nasi reprezentanci nie mieli jednak powodów do wstydu. Walczyli z Brazylijczykami jak równy z równym. W pamięci zachowali się przede wszystkim czołowi gracze obu drużyn: Ernest Wilimowski i Leonidas. Ten pierwszy strzelił cztery bramki, ten drugi trzy. Gra Polaków zrobiła niezwykłe wrażenie także na rywalach. Brazylijski pomocnik Martim na gorąco mówił:

- Jak wrócę do Brazylii i ktoś mi powie, że Polska nie umie grać, to plunę mu w twarz. Polacy mają gracza, który wart jest złota, a jest nim Wilimowski.

W polskiej kadrze znajdowały się osoby związane z dzisiejszą Polską południowo-wschodnią. Kapitanem związkowym (ówczesne nazewnictwo selekcjonera reprezentacji był Józef Kałuża, pod którego kierownictwem Polacy dostali się na mistrzostwa wygrywają wcześniej dwumecz z Jugosławią (4:0 i 0:1). Ten wybitny najpierw piłkarz, później trener urodził się 11 lutego 1896 roku w Przemyślu. Niemal cały okres zawodniczej kariery związany był z Cracovią (której stadion znajduje się obecnie przy ulicy jego imienia”. Rozegrał łącznie 454 spotkania, w których zdobył 476 goli. Istotne sukcesy – jak na owe czasy – osiągnął również będąc trenerem. Reprezentacja pod jego kierownictwem zdobyła IV miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie w 1936 roku i debiutowała na Mistrzostwach Świata. Józef Kałuża zmarł na zapalenie opon mózgowych 11 października 1944 roku w Krakowie.

Drugą osobą  na Mistrzostwach Świata, związaną z dzisiejszym Podkarpaciem, był Stanisław Baran – rezerwowy drużyny. Urodził się on 26 kwietnia 1920 roku w Górze Ropczyckiej. W wieku 14 lat zaczął trenować w Resovii, gdzie szybko poznano się na jego talencie. Dwa lata później trafił do pierwszego składu rzeszowskiej drużyny, szybko stając się jej podstawowym zawodnikiem. W 1937 roku miał duży udział w zdobyciu przez rzeszowian mistrzostwa lwowskiej ligi okręgowej. Dostrzegła go pierwszoligowa Warszawianka, której barwy reprezentował od następnego roku. Na Mistrzostwach Świata w 1938 roku nie dane mu było wystąpić na boisku. W reprezentacji zadebiutował w ostatnim przedwojennym meczu Polaków z Węgrami 27 sierpnia 1939, sensacyjnie wygranym przez biało-czerwonych. Po wojnie grał w Lechii Gdańsk i Łódzkim Klubie Sportowym z którym Puchar Polski i tytuł mistrzowski. Po zakończeniu kariery trenował m.in. Wisłokę Dębica. Zmarł 12 maja 1993 roku w Łodzi.

(s)

_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe