Poseł, który został księdzem

  • 05.06.2020, 08:18
Poseł, który został księdzem Jan Majewski. fot. www.psl.pl

W okresie powojennym był chyba jedynym polskim parlamentarzystą, który garnitur polityka zamienił na sutannę.  Jan Majewski zanim przyjął święcenia kapłańskie, przez dwa lata zasiadał w Sejmie, wybrany z okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskiego.

Urodził się 3 czerwca 1942 roku w Strzyżowicach koło Opatowa na Sandomierszczyźnie. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz odbył aplikację sędziowską i radcowską. Przez większość życia związany był z ruchem ludowym, w 1967 roku wstąpił do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, a po przemianach ustrojowych do PSL.

W 1991 r. w pierwszych wolnych po wojnie wyborach uzyskał mandat poselski w okręgu tarnobrzeskim z listy Polskiego Stronnictwa Ludowego. Był m.in. członkiem komisji ustawodawczej, sprawiedliwości i nadzwyczajnej ds. zbadania skutków stanu wojennego. Uczestniczył w podkomisjach zajmujących się m.in. stosunkami państwa z kościołem katolickim oraz w podkomisji zajmującej się reprywatyzacją.

- Człowiek dusza. Wytrawny polityk, jednocześnie mający niesamowity dar łagodzenia sporów za pomocą cytatów z Biblii - wspominali go ówcześni koledzy z ław parlamentarnych. W rozdrobnionym Sejmie I kadencji wyróżniał się pracowitością, chęcią pomagania innym. W parlamencie, gdzie wiele osób znalazło się zupełnie przypadkowo, jego staranne wykształcenie prawnicze, znajomość niemieckiego, rosyjskiego i łaciny robią wrażenie.

Jeszcze w czasie trwania kadencji Jan Majewski miał zdecydować się na zostanie księdzem. Mówił, że stało się to w 1992 roku podczas rekolekcji dla parlamentarzystów prowadzonych przez biskupa Stanisława Stefanka. - Uznałem, że swoją pasję pomagania innym będę mógł realizować jako duchowny - wspominał później. Po uzyskaniu kościelnego unieważnienia małżeństwa (miał syna i dwójkę wnucząt), wstąpił do seminarium w Łomży, zaś  w 1999 roku, w wieku 57 lat przyjął święcenia kapłańskie. Nie udało mu się, jak marzył, trafić do pracy wśród Polaków na Syberii, ale został skierowany  do Kaliningradu do parafii pw. św. Wojciecha. Prowadził zbiórki pieniędzy dla potrzebujących, organizował materiały budowlane, dzięki prawniczemu wykształceniu i politycznemu doświadczeniu z powodzeniem załatwiał urzędowe sprawy. był przewodnikiem dla proboszcza z tejże parafii po polskich urzędach.

- Gdy Janek był posłem, znałem go jeszcze mało. Owszem, wiedziałem, kim jest, widywałem go na rozmaitych spotkaniach partyjnych. Zwróciłem uwagę na niego dopiero po kilku latach, gdy wspólnie byliśmy na pogrzebie Wincentego Stawarza, wnuka Wincentego Witosa. Zacząłem się przyglądać księdzu, którego twarz wydawała mi się tak znajoma. Wreszcie sobie przypomniałem, że ten facet w koloratce to przecież były poseł mojej partii - mówił w 2007 roku na lamach rzeszowskich „Super Nowości” Mieczysław Kasprzak, wieloletni parlamentarzysta PSL, jeden z najbliższych przyjaciół posła-księdza Majewskiego.

Duchowny był m.in. kapelanem polskich geodetów i kapelanem klubu parlamentarnego PSL. Za swą działalność został uhonorowany Odznaką Jordana Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, Medalem Wincentego Witosa i Orderem Otwartych Serc. Po powrocie z Rosji do Polski  został księdzem emerytem w parafii św. Jakuba w Więcławicach Starych koło Krakowa. Przez lata zmagał się z chorobą nowotworową. Zmarł 10 lipca 2018 roku w Pińczowie.

sj

_

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe