Prognoza pogody na 20 maja 1960 roku przewidywała ochłodzenie i deszcze. Na południu miało być nadal ciepło, co akurat nie cieszyło rolników martwiących się, czy wysuszona ziemia da plony. Wielu oczekiwało, że wreszcie jednak spadnie deszcz, tym bardziej, że tego popołudnia robiło się coraz parniej. To co nadeszło wszyscy nazwali piekłem.