Generał Bronisław Prugar-Ketling. Legendarny dowódca internowanej armii.

Dowódców ceni się nie tylko za czyny dokonane na polu walki, ale również stosunek do żołnierzy, dbałość o podległych sobie ludzi. Wśród polskiej kadry dowódczej w czasie II wojny światowej na tym tle zdecydowanie pozytywnie wyróżnił się pochodzący z ziemi sanockiej generał Bronisław Prugar-Ketling, któremu w pewnej chwili przyszło kierować armią pozbawioną możliwości wykazania się w walce, ale która wykazała iście żołnierski hart ducha. Przez prawie pięć lat był niemal ojcem dla kilkunastu tysięcy internowanych w Szwajcarii polskich żołnierzy.

generał Prugar

Przyszły generał urodził się w Trześniowie koło Haczowa w powiecie brzozowskim 2 lipca 1891 roku. Pochodził ze starego roku rodu osiadłego na tych terenach jeszcze w późnym średniowieczu. Wychowywany po śmierci ojca przez stryja-księdza otrzymał staranne wykształcenie: skończył szkołę powszechną w Jaćmierzu, w 1910 roku z najlepszym wynikiem zdał maturę w sanockim Gimnazjum Męskim, zaczął studia na wydziale prawa Uniwersytetu Franciszkańskiego we Lwowie (późniejszego Uniwersytetu Jana Kazimierza).

Droga do niepodległości

Od wczesnej młodości Bronisław był zaangażowany w działalność organizacji o charakterze niepodległościowy. Współorganizował Drużyny Bartoszowe, działał w organizacji „Zarzewie”.  Jeszcze w okresie przed wybuchem Wielkiej Wojny ukończył kurs oficerski. W 1914 roku trafił na front jako oficer liniowy, walczył m.in. w bitwie pod Kraśnikiem, później w operacji gorlickiej – największej kampanii I wojny światowej.

Dwukrotnie ranny, w czasie walk na Wołyniu w 1916 dostał się do niewoli, z której zdołał uciec w następnym roku i wstąpić do konspiracyjnej Polskiej Organizacji Wojskowej. Jego droga do odzyskującej niepodległość Polski wiodła przez Murmańsk, Anglię i Francję, gdzie wstąpił do „Błękitnej Armii” gen. Józefa Hallera i wraz z nią jako dowódca batalionu 2 Pułku Strzelców Polskich (później 44 Pułku Piechoty Strzelców Kresowych) powrócił do kraju.

generał Prugar-Ketling fot domena publicznaBrał udział w walkach o niepodległość, m.in. w wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie której służył w sztabach 3 Armii Edwarda Rydza Śmigłego i 4 Armii gen. Leonarda Skierskiego. Po zakończeniu wojny otrzymał tytuł oficera Sztabu Generalnego i przydział na szefa sztabu stacjonującej w Przemyślu 2 Dywizji Piechoty. W wolnej Polsce piął się po kolejnych szczeblach kariery dowodząc m.in. 45 Pułkiem Piechoty  Strzelców Kresowych, kierując departamentem piechoty Ministerstwa Spraw Wojskowych, wreszcie obejmując stanowisko dowódcy piechoty w 11 Karpackiej Dywizji Piechoty w Stanisławowie.

Wojna

Wybuch II wojny światowej zastaje Prugara-Ketlinga na stanowisku dowódcy 11 KDP walczącej w składzie Armii „Karpaty”. Wsławia się sukcesami w czasie ciężkich walk odwrotowych. Jego jednostka skutecznie bije się z Niemcami m.in. pod Krzywczą, Sądową Wiśnią, Jaworowem, w lasach janowskich. Zdawał sobie sprawę z beznadziejności walk. Pisał niedługo później w swych wspomnieniach: „Wojnę z Niemcami przegraliśmy, bośmy jej w żaden sposób wygrać nie mogli. (…) Nie wiem czy jest na świecie dużo narodów, które mogłyby z równą odwagą i determinacją stawiać czoło tak przeważającej sile (liczebnie, technicznie i organizacyjnie), jaką dysponowali Niemcy – jakiej dotychczas świat nie widział”.

Mimo surowej oceny polskich możliwości obronnych generał twardo spełniał swój żołnierski obowiązek. Jak pisał w innym fragmencie: „Nikt od spełnienia obowiązku nie uchylał się. Nikt z pola walki bez rozkazu nie schodził”. Prugar-Ketling był autorem jednego z najbardziej spektakularnych sukcesów polskiej obrony w Kampanii Wrześniowej. Idąc na broniący się przed Niemcami Lwów, w bitwie pod Jaworowem 15 i 16 września 1939 roku rozbił w puch doborowy zmotoryzowany pułk SS „Germania”. Ta porażka bolała Niemców tak bardzo, że w późniejszym okresie, w przeciwieństwie do innych jednostek, „Germanii” nie odtworzono.

Generał Prugar-Ketling odznacza internowanych w Szwajcarii żolnierzy

Generał Prugar-Ketling odznacza internowanych w Szwajcarii żolnierzy

Po nieuchronnej klęsce wrześniowej Prugar-Ketling unikając niewoli zarówno niemieckiej jak i sowieckiej (która najprawdopodobniej zakończyłaby się jego śmiercią)  przedostał się do Rumunii, następnie do Francji, gdzie stanął na czele 2 Dywizji Strzelców Pieszych. W kampanii francuskiej walczy m.in. pod Belfort, Montbeliard i Maiche. Mimo waleczności polskich żołnierz sytuacja jest tragiczna. By ratować swoje wojsko, na rozkaz generała Władysława Sikorskiego, w nocy z 19 na 20 czerwca 1940  roku, Prugar-Ketling ze swoimi żołnierzami przekracza granicę szwajcarską, gdzie zostaje internowany.

W Szwajcarii

Paradoksalnie pięcioletnie internowanie w Szwajcarii przyczyni się później do powstania legendy generała Bronisława Prugar-Ketlinga. Tu okaże się, że jest on wyśmienitym dowódcą nie tylko na polu bitwy, ale również w sytuacji bezczynności, a nawet załamania morale po klęsce Francji.

Internowani w Szwajcarii

Internowani w Szwajcarii

W Szwajcarii znalazło się ok. 13 tysięcy żołnierzy podlegających generałowi. Prugar-Ketling doskonale zdawał sobie sprawę, że nie może pozwolić im na bezczynność, że przegrana kampania nie oznacza końca, że należy szykować się do powrotu do kraju, który kiedyś przecież musi nastąpić. A wtedy też potrzebni będą żołnierze, też potrzebni będą ludzie potrafiący odbudowywać dotknięty katastrofa wojenną kraj.

Prugar-Ketling szczególny nacisk położył na kształcenie swych żołnierzy. Już pod koniec października 1940 roku, z jego inicjatywy, powstały trzy obozy uniwersyteckie (o kierunkach prawniczych, technicznych, medycznych i ekonomicznych) gdzie kształcili się żołnierze. Do współpracy udało się pozyskać także szwajcarskich naukowców. Dość powiedzieć, że w Szwajcarii dyplomy ukończenia szkół wyższych uzyskało  300 podwładnych  Prugara-Ketlinga, zaś 60 z nich uzyskało tytuły doktorskie. Niektórzy po wojnie stali się trzonem kadr polskich uczelni.

Ośrodki internowania w Szwajcarii, dzięki niezwykłej aktywności generała, stały się szybko centrami polskiej kultury i nauki na emigracji. Setki młodych ludzi kończyło szkoły, kwitło życie kulturalne, organizowano liczne kursy zawodowe, m.in. samochodowe, elektryczne, radiowe. W ten sposób kształcono przyszłe kadry fachowców.

Powrót do kraju

Adam Vetulani, sanoczanin, później wybitny  naukowiec, we wspomnieniach z pobytu w Szwajcarii zamieszczonych w „Księdze pamiątkowej Gimnazjum Męskiego w Sanoku 1888-1958” pisał, że generał decydując się na powrót do kraju kierował się przeświadczeniem, że „jeden jest tylko obowiązek Polaka rzuconego przez wojnę poza granice ojczyzny: powrócić do Polski i pracować dla Polski, jak najrychlej i wszelkimi siłami włączyć się w nurt przebudowy gospodarczej, społecznej i politycznej naszego kraju”.

Studenci Obozu Uniwersyteckiego w Herisau budują baraki w Pailerboden

Studenci Obozu Uniwersyteckiego w Herisau budują baraki w Pailerboden

Nowe władze w początkowym okresie swych rządów z czysto propagandowych powodów – hołubiły powracających z emigracji, zwłaszcza oficerów wyższych szarżą, cieszących się autorytetem. Tak było i w przypadku generała Prugar-Ketlinga, któremu powierzono szereg stanowisk m.in. szefa Gabinetu Naczelnego Wodza i Ministra Obrony Narodowej, szefa Komisji Delimitacyjnej dla granicy wschodniej, przewodniczącego Studiów Granicznych czy szefa departamentów w Ministerstwie Obrony Narodowej i Dowództwie Wojsk Lądowych, zaś w lipcu 1947 awansowano do stopnia generała dywizji.

Prugarowi-Ketlingowi niedługo przyszło jednak cieszyć się życiem w kraju do którego powrócił. Jeszcze w Szwajcarii zaczął mieć problemy z sercem, które z czasem stały się coraz bardziej dotkliwe. Zmarł w Warszawie 18 lutego 1948 roku w wieku 57 lat. Został pochowany z z honorami wojskowymi w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

W obozie dla internowanych

W obozie dla internowanych

Niedługo później okazało się, że przedwczesna śmierć sprawiła, że generał uniknął szykowanych mu represji. Z upływem czasu spirala terroru coraz bardziej się nakręcała, uderzając także w tych którzy deklarowali lojalność wobec nowego ustroju. Wśród tych w których planowano uderzyć był także Bronisław Prugar-Ketling. W 1951 roku w ramach prowadzonych czystek władze urządziły pokazowy „proces generałów”. Grupę wysokich oficerów z przedwojennym i emigracyjnym stażem w armii oskarżono o antypaństwowy spisek i po okrutnym śledztwie i parodii procesu skazano na kary dożywotnego więzienia, Prugar-Ketling, gdyby żył, nie uniknąłby tego samego losu. W dokumentach „procesowych” był wymieniany jako jeden z inspiratorów „spisku” i organizator rzekomej grupy dywersyjno-szpiegowskiej…

Szymon Jakubowski

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij