Skradzione skarby Sieniawy

pa+éac w Sieniawie na pocz¦ůtku XX wieku

Koniec sierpnia 1939. Do pałacu Czartoryskich w Sieniawie przybywa transport z Krakowa zawierający skrzynie z bezcennymi skarbami z niezwykłej kolekcji tegoż rodu. Wśród nich obrazy Leonarda, Rafaela i Rembrandta, a także przedmioty należące do królów i królowych Polski. Tu mają przetrwać wojenną zawieruchę. Po prawie osiemdziesięciu latach wciąż trwają poszukiwania części tych przedmiotów.

„Portret młodzieńca”

Niewątpliwie do najbardziej dzisiaj poszukiwanych dzieł sztuki zrabowanych w czasie II wojny światowej z polskich kolekcji należy „Portret młodzieńca” Rafaela Santi – perła w kolekcji księżnej Izabeli Czartoryskiej, która w swej rezydencji w Puławach gromadziła najcenniejsze polskie i europejskie zabytki kultury.

Izabela Czartoryska

Izabela Czartoryska

Syn Izabeli – książe Adam Jerzy Czartoryski – podzielając pasję matki w czasie swych licznych podróży po Europie (zwłaszcza, gdy na przełomie XVIII i XIX wieku pełnił funkcję posła Cesarstwa Rosyjskiego na dworze króla Sardynii) zakupił do kolekcji m.in. „Portret młodzieńca” oraz „Damę z gronostajem” Leonarda da Vinci. Wraz z „Krajobrazem z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta van Rijn stanowiły one tzw. Wielką Trójkę – chlubę kolekcji Czartoryskich.

Obrazy przetrwały w kolekcji Czartoryskich do wybuchu II wojny światowej unikając zrabowania w czasie Powstania Listopadowego, konfiskaty przez władze carskie, próby sprzedaży, gdy ród Czartoryskich na emigracji znalazł się w ciężkiej sytuacji finansowej, a także zniszczenia w czasie I wojny. Po wielu perypetiach przez praktycznie cały okres międzywojenny „Wielka Trójka” cieszyła oczy miłośników sztuki w krakowskim Muzeum Książąt Czartoryskich.

W obliczu zbliżającej się kolejnej wojny podjęto decyzję o ewakuacji z Krakowa najcenniejszych eksponatów. Eksponaty postanowiono ukryć w pałacu w Sieniawie. Nie pierwszy raz zresztą tu urządzano kryjówkę. W sieniawskich murach „Wielka Trójka” skrywana była już sto lat wcześniej, po Powstaniu Listopadowym. Teraz znów tu trafiła w cynowej skrzyni oznaczonej literami LRR od imion artystów. Tym razem los był mniej łaskawy dla tych dzieł.

„Dama z gronostajem” i odciskiem buta

Dama z gronostajem

Dama z gronostajem

15 września do Sieniawy wkraczają wojska niemieckie, zaś trzy dni później okazuje się, że skrytka w oficynie pałacowej została splądrowana, zrabowano m.in. antyczną biżuterię i „szkatułę królewską”. Istnienie skrytki zdradził żołdakom młynarz Sauer. Niemieccy żołnierze zadowolili się przedmiotami, które w ich mniemaniu miały największą wartość, natomiast wzgardzili obrazami. Do dzisiaj opowiadana jest historia, że „Dama…” miała leżeć sponiewierana na ziemi, z odciskiem wojskowego buta.

Ocalałe skarby gosposia Czartoryskich zdołała wkrótce przewieźć do pałacu Witolda Czartoryskiego w Pełkiniach, co najprawdopodobniej uchroniło jej przed zniszczeniem lub kradzieżą ze strony wkraczających do Sieniawy na podstawie porozumienia Ribbentrop-Mołotow żołnierzy sowieckich.

Dzieła sztuki szybko jednak ponownie znalazły się na celowniku okupacyjnych władz. W ślad za wojskami niemieckimi wkraczały bowiem grupy zajmujące się „zabezpieczaniem” czyli w rzeczywistości rabowaniem na rzecz III Rzeszy co cenniejszych przedmiotów. Skrzynia z „Wielką Trójką” wkrótce trafiła do Jarosławia, następnie na polecenie Kajetana Mühlmanna, odpowiedzialnego za grabież dzieł sztuki, do Krakowa i dalej do Berlina.

O bezcenne obrazy zabiegało wielu hitlerowskich dygnitarzy, trwały istne przepychanki między chętnymi do „opieki” nad nimi. Jednym z pomysłów było m.in.  umieszczenie ich w monumentalnym i tworzonym na polecenie samego Hitlera muzeum w Linzu, gdzie miały się znaleźć największe skarby zrabowane przez Niemców w zajętych krajach.

Przez szereg wojennych lat trzy obrazy kilkakrotnie zmieniały miejsce pobytu, by ostatecznie – w połowie 1943 roku – powrócić do Krakowa, pod pieczę żywo nimi zainteresowanego generalnego gubernatora Hansa Franka. Długo tu miejsca jednak nie zagrzały. III Rzesza, po klęskach pod Stalingradem i Kurskiem coraz nieuchronniej staczała się ku przepaści, zaś wojska radzieckie stale posuwały się w kierunku zachodnim. Latem 1944 front dotarł do Generalnej Guberni. Na nowe miejsce przechowania wybrano pałac Manfreda von Richthofena w Sichowie koło Jawora, gdzie jeszcze przez pewien czas po zajęciu Krakowa przez Rosjan urzędował „rząd” Generalnej Guberni.

Na tropie „Portretu…”

I na dobrą sprawę w Sichowie właśnie urywa się ślad po „Młodzieńcu”, którego dalsze losy są niejasne i wywołują najbardziej fantastyczne spekulacje. W styczniu 1945 roku, gdy sporządzano kolejny spis dzieł przeznaczonych do ewakuacji, tym razem do Bawarii, „Portretu”, w przeciwieństwie do „Damy z gronostajem” i „Krajobrazu z miłosiernym Samarytaninem” już na nim nie było. Te dwa ostatnie obrazy, już po wojnie, po wielu różnych przygodach wróciły do Polski.

Portret młodzieńca

Portret młodzieńca

„Portret młodzieńca” jest od ponad 70 lat jednym z najbardziej poszukiwanych obrazów na świecie. Jego teoretyczna wartość szacowana jest na kilkaset milionów dolarów. Mimo zaangażowania się prof. Karola Estreichera, który początkowo z ramienia rządu londyńskiego, później władz warszawskich śledził los skradzionych dzieł, „Portretu…” do dzisiaj nie odnaleziono. W swoim czasie kursowała wersja, że obraz spłonął w czasie alianckiego nalotu na Berlin. Obecnie ta wersja uznawana jest za niewiarygodną, być może nawet specjalnie wymyśloną dla utrudnienia poszukiwań. Najczęściej przyjmuje się hipotezę, że obraz został w ewakuacyjnym chaosie skradziony przez niższych rangą funkcjonariuszy hitlerowskiego aparatu i wraz z wieloma innymi cennymi przedmiotami trafił na czarny rynek dzieł sztuki, gdzie znajduje się do dzisiaj. Są tacy co twierdzą, że polskie władze świetnie wiedzą gdzie on jest, sprawa rozbija się jednak o konieczność zapłacenia zań bajońskiej kwoty.

Co pewien czas pojawiają się spekulacje na temat bliskiego już odnalezienia zaginionego obrazu. W 2012 roku głośno się zrobiło po informacji z kręgów Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego urzędnicy mieli twierdzić, że zlokalizowali już obraz, że jest on ulokowany w jednym z bankowych sejfów. Mimo upływu czasu nie wrócił on jednak wciąż na swoje miejsce. A czekają na niego mury Muzeum Czartoryskich w Krakowie, gdzie miejsce to wyznaczone jest przez puste póki co ramy.

Królewska szkatuła

Powróćmy jednak do wydarzeń które miały miejsce w sieniawskim pałacu między 15 września 1939 roku, gdy do miejscowości tej wkroczyły wojska niemieckie a 18 września, gdy gosposia Czartoryskich ujrzała opróżnioną skrytkę. O ile żołnierze nie poznali się na wartości obrazów, o tyle nie pogardzili biżuterią i innymi wyglądającymi na wartościowe przedmiotami. A wśród nich była m.in. „Szkatuła Królewska”.

Szkatuła Królewska

Szkatuła Królewska

Szkatuła dzieliła przez ponad 100 lat losy całej kolekcji Czartoryskich. Powstała najprawdopodobniej około 1800 roku.  Była wykonana z hebanowego drewna, ornamentowana, okuta złoceniami i wysadzana szlachetnymi i półszlachetnymi kamieniami. Skrzynia miała wymiary 49x34x27 cm. W jej wnętrzu znajdowały się cztery szuflady z przegrodami obite zielonym aksamitem. Na wierzchu i bokach szkatuły znajdował się napis: „Pamiątki polskie zebrała Izabela  Czartoryska roku 1800. Zrobił Jannasch w Warszawie”.

Był to wyjątkowy zbiór, cennych zarówno pod względem materialnym, jak i historycznym pamiątek głównie po polskich królach i królowych. Były w niej przedmioty użytkowe, biżuteria, miniatury, zegarki i inne rzeczy będące niegdyś w posiadaniu rodzimych koronowanych głów.

O ile możemy się jeszcze łudzić, że odzyskamy kiedyś chociażby „Portret młodzieńca”, o tyle nadzieje na odnalezienie „Szkatuły Królewskiej” są blisko zeru. W przeciwieństwie do dzieł sztuki z kolekcji Czartoryskich nie padła ona ofiarą planowej grabieży ze strony hitlerowców, lecz zostały najprawdopodobniej rozgrabione przez zwykłych żołnierzy, dla których największą wartość miał kruszec z którego były owe przedmioty wykonane. Wątpliwe nawet, by długo po kradzieży była w całości. Najpewniej rabusie podzielili się przedmiotami i jak już – to w prywatnych kolekcjach – natrafiły być może tylko na jej fragmenty.

O tym, że same władze niemieckie nie wiedziały o losie szkatuły świadczy chociażby sporządzony przez Niemców w kwietniu 1940 roku „Tymczasowy Spis Zaginionych Przedmiotów Pochodzących z Muzeum Czartoryskich”, gdzie szkatuła znajduje się na pierwszym miejscu listy z adnotacją: „zrabowana w Sieniawie we wrześniu 1939”.

 Zawartość szkatuły królewskiej według spisu z 1939 roku:

Fragment zawartości Szkatuły Królewskiej

Fragment zawartości Szkatuły Królewskiej

Emaliowana bombonierka

Emaliowana i pozłacana broszka z miniaturą króla Augusta III Sasa

Dewizka do zegarka króla Stanisława Augusta Poniatowskiego z jedwabiu i złota z gemmą

dwa złote zapięcia od bransolet, jedno z wizerunkiem królowej Marii Leszczyńskiej, drugie z popiersiem króla Stanisława Leszczeńskiego

Jałmużniczka królowej Marii Leszczyńskiej z aksamitu, haftowana jedwabiem i złotem

Kamea przedstawiająca profil króla Stanisława Augusta

Kamea koralowa z popiersiem króla oprawiona w srebrnej podstawce

Kamea z portretem króla Augusta III

Kamea ze Snopkiem Wazów i monogramem Władysława IV

Dwa klucze: większy żelazny, mniejszy z żelaza i brązu

Klucz szambelański z orłem polskim z brązu, złocony.

Krzyż na łańcuchu Anny Jagiellonki rytowany i cyzelowany, złoty z szafirami

Krzyż pektoralny Zygmunta Starego na złotym łańcuchu ozdobiony jaspisami

Krzyżyk orderowy z emalii

Krzyżyk pektoralny Zygmunta Augusta ze złota ozdobiony perłami

Krzyżyk pektoralny Zygmunta III.

Łańcuch Jana Kazimierza z przełomu XVI i XVII wieku

Złoty łańcuch Konstancji Austriaczki z przełomu XVI i XVII wieku

Łyżka – sztuciec podróżny króla Jana III Sobieskiego

Miniatura „Madonna z Dzieciątkiem” Marii Ludwiki z XVII wieku

Ozdobny złoty medalion z popiersiem Zygmunta III

Miniatura portretowa dwustronna; na awersie Władysław IV, na rewersie królowa Maria Ludwika

Złoty naszyjnik Marii Ludwiki wysadzany kamieniami szlachetnymi

Srebrna oprawa modlitewnika „Godzinek” Marii Ludwiki Gonzagi

Order Złotego Runa na łańcuchu Władysława IV, wykonany ze złota i srebra

Order Lotaryński ustanowiony przez króla Stanisława Leszczyńskiego

Sprzączka do ładownicy w kształcie tarczy z orzełkiem wykonana z mosiądzu i srebra

Srebrny pas królowej Marii Leszczyńskiej wykonany metodą trybowania

Trzy pierścienie Władysława IV, dwa złote z diamentami i turkusami oraz srebrny sygnet

Złoty pierścień Zygmunta Starego z diamentem

Popiersie króla Augusta III, dwa popiersia króla Augusta II, popiersie króla Stanisława Leszczyńskiego (miniatury)

Tabakierka ze srebra i kości słoniowej

Różaniec „po królowej Leszczyńskiej” wykonany z drewna, srebra i perłowca

Dwie szkatułki królowej Bony z drewna sandałowego wykonana w 1518

Srebrne sztućce Zygmunta Kazimierza

Tabakierka z XVIII w wykonana ze złota, perłowca i kryształu

Szylkretowa tabakierka z miniaturą Stanisława Augusta

Kryształowa tabliczka

Tarczka rękojeści szpady z XVIII wieku

Złoty tłok pieczętny króla Augusta II

Złoty tłok pieczętny króla Stanisława Augusta Poniatowskiego

Wieko tabakierki z kości słoniowej z popiersiem króla Jana III

Złoty wisiorek – orzeł polski na łańcuszku

Zawieszenie na łańcuchu Anny Jagiellonki z 1540

Zawieszenie z orłem z początku XVIII wieku

Zegarek kieszonkowy z 1700 wykonany techniką cyzelowania

Zegarek kieszonkowy ze srebra i kryształu z XVII wieku

Zegarek kieszonkowy z XVIII wieku

Zegarek kieszonkowy króla Stanisława Leszczyńskiego

Zegarek kieszonkowy królowej Marii Kazimiery

Zegarek kieszonkowy męski z portretem króla Augusta III

Zegarek kieszonkowy po królewiczu Jakubie Sobieskim

Srebrny zegarek pektoralny Zygmunta III

 Na tropie podkarpackich skarbów

Nie tylko jednak Sieniawa i jej zaginione dobra pobudzają zmysły poszukiwaczy skarbów. Polska południowo-wschodnia ma więcej miejsc, które kryją swe tajemnice, być może i o wymiarze materialnym. Jednym z takich miejsc jest Przemyśl – niegdyś potężna twierdza austro-węgierska, jedna z największych w Europie.

Już w 1927 roku do władz polskich zgłosił się obywatel austriacki Emmeich Kolman proponując, że w zamian za znaleźne (mówiono o jednej trzeciej wartości lub 25 proc. monet) zaś ujawni miejsce ukrycia skarbu twierdzy wartego ponoć astronomiczną kwotę ówczesnych trzech milionów złotych.. Ówczesne władze okazały jednak znacznie większy sceptycyzm niż obecne negocjujące sprawę tzw. złotego pociągu w Wałbrzychu i ostatecznie nic z tego nie wyszło.

Ale legenda ukrytego skarbu w Przemyślu nie wzięła się znikąd. Jeszcze w okresie świetności twierdzy krążyły pogłoski o ogromnych defraudacjach cesarskich funduszy jakie szły na jej powstanie. Sugeruje to m.in. słynna anegdotka, gdy od komendanta twierdzy generała Hermanna Kusmanek von Burgneustädten minister finansów zażądał rozliczenia z przekazanych pieniędzy. Ten miał odpisać: „otrzymałem dziesięć milionów koron, wydałem dziesięć milionów koron”. Gdy rozeźlony minister poskarżył się cesarzowi, ten przeczytawszy kolejne pismo komendanta „otrzymałem dziesięć milionów koron, wydałem dziesięć milionów koron, kto tego nie rozumie ten dureń”, odparł: „ja rozumiem”.

Ostatecznie w latach 60. XX wieku w Przemyślu odnaleziono w czasie remontu skarb, jednak nie taki jaki niektórym się marzył. Skarbem owym, niewątpliwie pod względem historycznym, było pełne archiwum stacjonującego tutaj 8 pułku piechoty 23 dywizji honwedów.

Sam Przemyśl kojarzy się również z innym, na poły legendarnym skarbem, jakim była korona Daniela Halickiego, jedynego króla w historii Rusi Halicko-Włodzimierskiej obejmującej do XIV wieku także tereny obecnej Polski południowo-wschodniej. Daniel koronowany w 1235 lub 1253 roku przez legata papieskiego miał otrzymać złotą, trzykilogramową koronę wysadzaną najdroższymi kamieniami. Ślad po niej zaginął już jednak w następnym wieku. Jedna z hipotez głosi, że została przerobiona na mitrę przemyskich biskupów grekokatolickich. Sęk w tym, że i tak zaginęła w czasie zawieruchy wojennej…

Szymon Jakubowski

Fot. archiwum, wikipedia

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij